Spis treści
Dramat o świcie. W wieżowcu wybuchł pożar
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb tuż przed godziną 5. Mieszkańcy alarmowali o gęstych kłębach czarnego dymu wydobywających się z ostatniego piętra oraz silnym zadymieniu na klatce schodowej. W wieżowcu natychmiast wybuchła panika – część osób zaczęła uciekać jeszcze przed przyjazdem strażaków.
Jedna osoba nie żyje
Gdy na miejsce pożaru dotarły pierwsze zastępy, pożar był już mocno rozwinięty. Ratownicy ruszyli do akcji, próbując dostać się do płonącego mieszkania. W środku dokonali makabrycznego odkrycia – znaleziono częściowo zwęglone zwłoki, najprawdopodobniej kobiety. Jej tożsamość jest ustalana.
W akcji brało udział sześć zastępów straży pożarnej. Ratownicy pracowali w ekstremalnych warunkach, walcząc z ogniem i zadymieniem, które obejmowało całą klatkę schodową.
Ewakuacja 30 osób
Większość mieszkańców zdołała uciec z budynku samodzielnie. Pozostałym osobom pomogli strażacy, wyprowadzając je w bezpieczne miejsce. Dzięki szybkiej reakcji służb nie doszło do kolejnych ofiar.
Śledczy ustalają przyczyny
Na miejscu pracują policjanci i prokurator. Trwa ustalanie, jak doszło do pożaru oraz co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu na ostatnim piętrze. Śledczy będą również wyjaśniać, czy w budynku działały wszystkie systemy bezpieczeństwa.