Sama skóra i kości. Tego psa potraktowali w bestialski sposób. Najpierw prawie go zagłodzili, a potem przywiązali do drzewa w lesie

2016-05-16 11:12

Egona znaleziono w środku lasu między Rumią a Gdynią. Psiak jest skrajnie wychudzony i osłabiony. Jego byli opiekunowie nie tylko zostawili go na pastwę losu - zwierzę przywiązali mocno grubą liną do drzewa.  

Pies trafił już na szczęście pod troskliwą opiekę pracowników i wolontariuszy schroniska "Ciapkowo" w Gdyni, ale jego stan i tak pozostawia wiele do życzenia, a na poprawę przyjdzie poczekać. Historia Egona, bo tak nazwano psiaka, mogła nie skończyć się szczęśliwie. Wszystko przez jego byłych już opiekunów, którzy wykazali się wyjątkowym okrucieństwem. 

- Jego "opiekun" intencjonalnie doprowadził psiaka do tak skrajnego stanu, by potem porzucić go niczym śmiecia - przyznają bez ogródek pracownicy schroniska. I dodają, że Egon to pies rasy Tosa Inu. Przedstawiciele tej rasy ważą średnio od 54 do 75 kg. Tymczasem pies znaleziony w lesie nie osiąga nawet połowy tej wagi. 

Ten psiak nie ma zamiaru się poddawać 

- Na szczęście psiak nie stracił wiary w ludzi. Mimo osłabienia i okrutnego traktowania jakie go spotkało, zaufał nam, nieśmiało merda ogonkiem na nasz widok i pozwala roztoczyć nad sobą opiekę - informują też jego obecni opiekunowie ze schroniska. 

Teraz przed Egonem najtrudniejsze zadanie - szereg badań, leczenie i powolny powrót do zdrowia. Możecie w tym pomóc! Schronisko "Ciapkowo" apeluje o wsparcie w postaci datków i specjalnej karmy dla psiaka. Chcecie zrobić coś dobrego? Szczegóły znajdziecie na stronie schroniska: Ciapkowo. 

Czytaj też: Znany aktor odwiedził dzieci w gdańskich szpitalach. Na co dzień sam gra lekarza w popularnym serialu "Na dobre i na złe" [WIDEO]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki