SKATOWAŁ KOTA metalową pałką. Szokujący wyrok dla SADYSTY! [WIDEO]

2020-07-08 16:45 Paweł Tabędzki
KATOWAŁ bezbronne zwierzę METALOWĄ PAŁKĄ
Autor: SE KATOWAŁ bezbronne zwierzę METALOWĄ PAŁKĄ

W 2019 roku 20-letni Mateusz B. z Prabut na Pomorzu brutalnie i bezwzględnie zaatakował kota przy użyciu metalowego narzędzia. Gonił czworonoga po korytarzu, zadając mu kolejne bolesne ciosy. Zajście nagrywała jego 19-letnia dziewczyna. Wideo trafiło do sieci po kilku miesiącach. Wtedy sprawą, która wzbudziła ogromne emocje u tysięcy internautów, zajęła się policja. Oprawcy w końcu stanęli przed sądem. Nie trafią jednak do więzienia. - Sadyści w Polsce mogą spać spokojnie - komentuje Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Bulwersujące nagranie wyciekło dopiero 5 miesięcy po zdarzeniu. W styczniu 2020 roku autorka filmiku została przesłuchania w roli podejrzewanej. Niedługo później zatrzymano aspirującego do roli kata 20-latka. Mówiło się o tym, że oboje mogą trafić za kratki. - Funkcjonariusze, którzy pracowali przy tej sprawie, zabezpieczyli komputer mężczyzny, a także telefon kobiety i materiał wideo. Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności - informowała nas wówczas sierż. sztab. Anna Filar z Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie.

Na nagraniu, które załączamy poniżej, widać Mateusza B. katującego kota metalową pałką. Zwierzę próbowało uciekać. Niestety, nie przeżyło tych tortur. - Mężczyzna narzędziem przypominającym kij wielokrotnie uderzał kota, który na skutek ciosów nie był w stanie się podnieść - mówiła Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej.

ZOBACZ WIDEO:

Młoda kobieta tłumaczyła się z udziału w przestępstwie w mediach społecznościowych. Jak twierdziła, do nakręcenia filmu zmusił ją ówczesny partner, który miał ją zastraszać i źle traktować.

Jak informuje Onet, oprawca i autorka nagrania nie trafią do więzienia. Sąd zdecydował bowiem, że odpowiednią karą dla pary oprawców będą prace społeczne. Sprawca otrzymał też dwuletni zakaz posiadania zwierząt. Ma również przekazać 3 tysiące złotych fundację zajmującą się ich ochroną.

- Sadyści w Polsce mogą spać spokojnie. Sąd Rejonowy w Kwidzynie udowodnił, że ustawą o ochronie zwierząt można sobie podetrzeć **** - komentuje sprawę Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. - Większą reprymendę dostałem ja za wnioski odnoszące się do kary, niż oprawca Mateusz B. za swój haniebny czyn - dodaje.