Plaże w Ustce znów otwarte. Usunięto substancję ropopochodną
Po godz. 14 otwarto plaże w Ustce oraz w Rowach, Dębinie i Poddąbiu, a także w Orzechowie i Przewłoce. Jak poinformowała PAP Paulina Iwin z Urzędu Morskiego w Słupsku, z tych odcinków usunięto niemal całe zanieczyszczenie. – Usunięcie zanieczyszczenia w 100 proc. jest niewykonalne z uwagi na fakt, iż niektóre frakcje mają wielkość ziarenka grochu – wyjaśniła.
Plaże w Ustce były sprzątane od wtorku przez służby ochrony wybrzeża. Pozostałe zamknięte odcinki plaż w gminie Ustka mają zostać otwarte w piątek. Tego samego dnia urząd spodziewa się wyników badań próbek. Po ustaleniu, czym dokładnie jest substancja, zostanie ona przekazana specjalistycznej firmie do utylizacji.
Substancja wzięła się z jednego ze statków? Mogło dojść do czyszczenia zbiorników na morzu
Czarne, lepkie grudki pojawiły się na blisko 50-kilometrowym odcinku wybrzeża od Rowów w woj. pomorskim do Rusinowa i Wicia w Zachodniopomorskiem. Pierwsze zanieczyszczenia zauważyli w sobotę spacerowicze w Ustce. W poniedziałek zdecydowano o zamknięciu plaż w mieście i gminie, a we wtorek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców powiatu słupskiego.
Urząd Morski sprawdza też, skąd pochodziła substancja. Dyrektor urzędu Anna Sędzińska przekazała, że są podejrzenia dotyczące jednej z jednostek pływających. Mogło dojść do nielegalnego czyszczenia jej zbiorników na morzu. Jeśli uda się ustalić sprawcę i udowodnić winę, właściciel jednostki może zostać ukarany oraz obciążony kosztami sprzątania plaż i utylizacji odpadów.