Tak Archiwum X rozwiązało sprawę Izy Strzałkowskiej. Kluczem było DNA
To właśnie funkcjonariusze gdańskiego Archiwum X doprowadzili w lipcu bieżącego roku do przełomu w śledztwie dotyczącym zabójstwa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej z Gdyni. Jak tłumaczą sami śledczy, nad każdą z niewyjaśnionych zbrodni pracują, wykorzystując najnowocześniejsze technologie kryminalistyczne. W przypadku zabójstwa Izy Strzałkowskiej, przełom w sprawie przyniosło zastosowanie genealogii genetycznej. Metody, która po raz pierwszy w Polsce została wykorzystana do rozwiązania niewyjaśnionej zbrodni. Zamiast szukać bezpośrednio sprawcy, eksperci analizowali profile jego dalekich krewnych w bazach osób, które dobrowolnie udostępniły swoje DNA do badań genealogicznych. Następnie odtworzono ogromne drzewo genealogiczne liczące około 10 tysięcy osób, co pozwoliło zawęzić krąg podejrzanych do trzech mężczyzn.
- Nie szukamy sprawcy, tylko szukamy jego dalekich kuzynów. I tak było też w tym przypadku. Analizowane było pokrewieństwo na poziomie pięciu–sześciu pokoleń wstecz. To byli wspólni przodkowie żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku - tłumaczyła Marta Sobota, genealożka genetyczna pracująca przy śledztwie.
Jednym z wytypowanych był Michał S., który po zatrzymaniu przyznał się do zabójstwa 13-latki, choć odmówił składania szczegółowych wyjaśnień. Dzięki tej metodzie śledczy zyskali przełomowy trop, który doprowadził do rozwiązania sprawy po 15 latach.
Od ponad 20 lat wracają do najtrudniejszych spraw. Tak działa gdańskie Archiwum X
Sprawa Izabeli Strzałkowskiej, choć odbiła się szerokim echem w całej Polsce, jest tylko jednym z wielu śledztw prowadzonych przez gdańskie Archiwum X. Funkcjonariusze wciąż pracują nad wyjaśnieniem ponad stu niewyjaśnionych spraw.
- To postępowania umorzone wiele lat temu. Często z powodu braku możliwości wykrywczych, ale dla zespołu Archiwum X nie są to sprawy zamknięte. Każda z tych spraw to osobna historia, osobny zestaw śladów, dokumentów. Jednak z wielu względów, na ten moment nie będziemy o nich informować – tłumaczy podkom. Anna Banaszewska z pomorskiej policji.
Gdańskie Archiwum X działa od ponad 20 lat. Zespół został powołany w 2005 roku w strukturach Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Obecnie tworzy go trzech policjantów oraz psycholog, który zajmuje się przede wszystkim sporządzaniem profili psychologicznych sprawców zabójstw.
- Warto podkreślić, że to właśnie gdański zespół jako jeden z pierwszych w kraju wspólnie z prokuraturą przeprowadził kompleksowy przegląd niewykrytych zabójstw. Był to krok, który wyznaczył standardy pracy gdańskich śledczych. Dziś zespół tak zwanego Archiwum X pozostaje ważnym elementem, stanowi dowód na to, że policja nie rezygnuje z żadnej sprawy – dodaje podkom. Anna Banaszewska.
Archiwum X rozwiązało zagadkę po 26 latach. Tak wpadł zabójca listonosza z 1997 roku
Na koncie gdańskiego Archiwum X jest już wiele głośnych sukcesów. Jednym z nich było rozwiązanie po 26 latach sprawy zabójstwa 29-letniego listonosza z gdańskiej Zaspy. Mężczyzna został zastrzelony w maju 1997 roku, a sprawca ukradł mu kilkanaście tysięcy złotych. Mimo zabezpieczenia licznych śladów i przesłuchania wielu świadków, śledztwo w latach 90. zakończyło się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawcy.
Śledztwo wznowiono dopiero w 2021 roku. Policjanci z Archiwum X wraz z prokuratorem ponownie przeanalizowali cały materiał dowodowy, wykorzystując nowoczesne metody badań kryminalistycznych, które nie były dostępne w pod koniec lat 90. ani w pierwszej dekadzie XXI wieku. Funkcjonariusze ponownie przesłuchali świadków, zwrócili się o pomoc do mediów i sprawdzili nowe tropy, w tym osoby mogące mieć związek z napadami na listonoszy, do których dochodziło w Trójmieście na początku lat dwutysięcznych.
Wielomiesięczna praca śledczych doprowadziła do wytypowania 52-letniego mieszkańca Gdańska, który w przeszłości odbywał karę więzienia za napady na listonoszy. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy Archiwum X przy wsparciu policyjnych kontrterrorystów, a następnie usłyszał zarzut zabójstwa.