To zaskoczyło nawet doświadczonych leśników. Poszli w knieję, a tam.. "imigrant o królewskim rodowodzie"

2016-12-14 15:27

To nie był typowy dzień pracy dla leśników z Jastarni. Podczas prac porządkowych w lesie czekało ich nietypowe spotkanie - i jak przyznają, tym razem musieli przecierać oczy ze zdziwienia. W końcu nie każdego dnia można pośród drzew spotkać ptaka z iście królewskim rodowodem. 

Leśniczy natknęli się pośród drzew na... pawia

i

Autor: Archiwum serwisu Leśniczy natknęli się pośród drzew na... pawia

- Wśród zieleni spacerował kolorowy „królewicz" - paw królewski. Leśniczy Jacek natychmiast uwiecznił to spotkanie aparatem aby nie narazić się na drwiny wśród kolegów, gdy będzie o tym opowiadał - relacjonują rozbawieni sytuacją leśnicy. 

Pracownik nadleśnictwa postanowił interweniować - złapał pawia przechadzającego się pośród drzew, a po wykonaniu kilku telefonów, dowiedział się też, do kogo należy ptak-uciekinier. - Okazało się , że jak na królewską krew przystało ptak miał „kaprys" i postanowił samowolnie udać się na spacer, gdyż w wolierze „wiało nudą" - twierdzą leśnicy. 

Jak podkreślają, paw miał sporo szczęścia - gdyby nie trafił na leśny patrol, z pewnością wkrótce padłby ofiarą okolicznych drapieżników. Dzięki leśniczemu oraz pracownikom ZUL-a ptak bez uszczerbku na zdrowiu wrócił już do swego właściciela.

Leśniczy natknęli się pośród drzew na... pawia

i

Autor: Archiwum serwisu Leśniczy natknęli się pośród drzew na... pawia

Zobacz też: "Czy ktoś nie zgubił swojego pupila?" Paw-uciekinier z Gdańska szuka swojego domu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki