Wakacje all inclusive za niecałe 1400 zł. Przebijają ofertę nad Bałtykiem

Tydzień pod palmami, z dostępem do basenu i wariantem all inclusive bez wydawania fortuny? Na rynku wciąż da się wyłowić oferty urlopowe, które nie zrujnują domowego budżetu. Wśród najciekawszych opcji cenowych przygotowanych przez touroperatorów bryluje Bułgaria.

Turyści wypoczywający na piaszczystej plaży w Bułgarii pod białymi parasolami. O tanich wakacjach przeczytasz na SE.
Autor: Trabantos/ Shutterstock

Bułgaria znów na celowniku turystów. Kuszą niskie ceny i piaszczyste plaże

Od wielu sezonów Bułgaria niezmiennie króluje w zestawieniach ulubionych miejsc wypoczynkowych Polaków. Riwiera Bułgarska kusi turystów rozległymi plażami, doskonałą infrastrukturą i przyjemnie nagrzanymi wodami morza. Dodatkowo kluczowym czynnikiem decydującym o wyborze tego kierunku wciąż pozostają bardzo przystępne koszty wyjazdu.

Podczas gdy wypoczynek w znanych kurortach na południu Europy nierzadko wiąże się z wydatkiem rzędu kilku tysięcy złotych, bułgarskie wybrzeże nieustannie oferuje opcje przyjazne dla portfela. Ostatnio w ofertach biur podróży pojawiła się niezwykle atrakcyjna propozycja – tygodniowy pobyt w trzygwiazdkowym hotelu z opcją all inclusive w samym szczycie lipcowego sezonu kosztował niespełna 1393 zł od osoby dorosłej!

Wyjazd marzeń za 1393 zł. Oferta, która deklasuje polskie morze

Pakiet obejmujący przelot samolotem, zakwaterowanie w hotelu oraz nielimitowane wyżywienie za 1393 zł to wyjątkowo korzystna oferta. Zestawiając te koszty z wydatkami na urlop nad Bałtykiem, można zauważyć gigantyczną przepaść. Znalezienie sensownego noclegu w Polsce dla jednej osoby na pełen tydzień w środku wakacji za taką kwotę graniczy z cudem, choć dla bardzo upartych poszukiwaczy pewnie nie jest niemożliwe. Jeżeli jednak komuś marzy się wypoczynek w standardzie dużego resortu, jak na przykład kompleks Gołębiewski, kwota 1400 zł nie pokryje nawet kosztów samej rezerwacji pokoju.

Jak dobrze znasz kultowych ojców z filmów i seriali?
Pytanie 1 z 15
Który filmowy tata wyruszył przez ocean, by odnaleźć swojego syna?

Gwarancja słońca i niższe koszty. Zagraniczne kurorty biją Bałtyk na głowę

Jeszcze do niedawna utarło się przekonanie, że spędzenie urlopu w kraju to najtańsza z możliwych opcji. Obecnie rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego – sprytnie znaleziona wycieczka zagraniczna nierzadko kosztuje tyle samo, a bywa, że nawet mniej niż pobyt w rodzimych miejscowościach nadmorskich.

Kolejnym potężnym atutem wyjazdów poza Polskę jest niemal stuprocentowa pewność znakomitej aury. Wybierając letni wypoczynek w takich krajach jak Turcja, Grecja czy właśnie Bułgaria, wczasowicze mogą liczyć na stabilne 30 kresek powyżej zera i bezchmurne niebo. Tymczasem nad naszym morzem pogoda często bywa loterią – nawet w szczycie wakacyjnych miesięcy, takich jak lipiec i sierpień, turyści muszą mierzyć się z gwałtownymi ochłodzeniami, ulewnym deszczem i całkowitym zachmurzeniem, co sprawia, że udane plażowanie nad Bałtykiem nigdy nie jest pewnikiem.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki