Początkowo plan zakładał, że panowie będą się odchudzać przez trzy miesiące. Ten czas niedługo minie. Okazuje się jednak, że wiceprezydentowi Gdańska i szefowi Lotosu dieta spodobała się do tego stopnia, że mają zamiar wytrwać w postanowieniu jeszcze dłużej.
- Czuję się bardzo dobrze. Mam więcej energii i takie poczucie, że nie złamałem danego słowa - przyznał Kowalczuk w rozmowie z naszą reporterką Olą Nietopiel. - Mam nadzieję, że jeszcze parę miesięcy i w 40 rok życia wejdę nieco odmieniony - śmieje się wiceprezydent Gdańska.