Kradzież kabanosów za kilka złotych skończyła się aresztem. Sąd zdecydował bez wahania
Nieudana próba wyniesienia towaru ze sklepu zakończyła się wnioskiem o tymczasowe aresztowanie oraz procedurą zmierzającą do wydalenia mężczyzny z Polski. Sąd, analizując sprawę, nie miał wątpliwości co do zastosowania surowych środków.
W piątkowe popołudnie, 20 lutego, do jednego z trójmiejskich sklepów spożywczych w centrum miasta wszedł mężczyzna w średnim wieku. Przy kasie zapłacił za alkohol i słodycze. Obsługa zauważyła jednak, że wcześniej ukrył w kieszeni kurtki paczkę kabanosów. Przekąskę postanowił wynieść bez opłaty. Pracownik natychmiast powiadomił policję, a następnie wraz z dwiema koleżankami zagrodził mu wyjście ze sklepu.
- Mężczyzna oddał kabanosy i zażądał, aby go natychmiast wypuścić. Widząc, że pracownicy nie ustępują, wyjął nóż i zaczął kierować wobec nich groźby pozbawienia życia. W tej sytuacji pozwolono mu wyjść ze sklepu. Mężczyzna natychmiast rzucił się do ucieczki, lecz pracownik sklepu pobiegł za nim - relacjonują pomorscy policjanci.
Ucieczka nie trwała długo. Przypadkowy przechodzień pomógł w zatrzymaniu
Po krótkiej ucieczce mężczyzna został obezwładniony przy wsparciu przypadkowego świadka. Chwilę później na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy zatrzymali podejrzanego i zabezpieczyli teren. Śledczy wykonali oględziny, podczas których zabezpieczyli m.in. nóż, którym miał posługiwać się sprawca.
- Po przewiezieniu do jednostki Policji obcokrajowiec usłyszał trzy zarzuty, dotyczące kierowania gróźb karalnych. Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Gdyni z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania - dodają funkcjonariusze.
Sąd na posiedzeniu przychylił się do złożonego wniosku i najbliższe 3 miesiące napastnik spędzi za kratkami. Komenda Miejska Policji w Gdyni wystąpiła ponadto do Straży Granicznej z wnioskiem o wszczęcie wobec niego procedury deportacyjnej do kraju pochodzenia.