Informację o śmierci Józefa Kaczkowskiego Fundacja im. ks. Jana Kaczkowskiego opublikowała w mediach społecznościowych.
Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Ziuka Kaczkowskiego – taty ks. Jana, założyciela Fundacji im. ks. Jana Kaczkowskiego. Był dla Jana oparciem, nauczycielem życia i człowiekiem, od którego uczył się odwagi i poczucia humoru. Trudno nie myśleć dziś o tym, jak wiele dobra, które ks. Jan zostawił światu, miało swoje źródło właśnie w relacji z Tatą. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia, a Pana Ziuka zachowujemy w naszych sercach i pamięci – czytamy w komunikacie.
Fundacja, działająca w Sopocie, została powołana po śmierci ks. Jana Kaczkowskiego przez jego rodzinę i przyjaciół. Jej celem jest kontynuowanie dzieła duchownego oraz promowanie wartości, które głosił za życia.
W opublikowanym wpisie podkreślono, że wpływ Józefa Kaczkowskiego na życie i postawę jego syna był ogromny. To właśnie od ojca ks. Jan miał uczyć się odwagi, dystansu do siebie i charakterystycznego poczucia humoru, które później stały się jego znakiem rozpoznawczym.
Ks. Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 roku w Gdyni. Dorastał w Sopocie i tam uczęszczał do szkoły. Ukończył Gdańskie Seminarium Duchowne, a następnie rozwijał swoją działalność naukową, zdobywając doktorat z teologii moralnej oraz kończąc studia podyplomowe z bioetyki.
Najbardziej znany był jednak ze swojej działalności na rzecz osób ciężko chorych i umierających. Założył i przez lata kierował Puckim Hospicjum pw. św. Ojca Pio. Dzięki swojej otwartości, bezpośredniości i niezwykłej umiejętności mówienia o trudnych sprawach zyskał szacunek tysięcy Polaków – zarówno wierzących, jak i niewierzących.
– Zamiast ciągle na coś czekać – zacznij żyć, właśnie dziś – powtarzał ks. Jan Kaczkowski.
Duchowny zmarł 28 marca 2016 roku w wieku zaledwie 38 lat po walce z chorobą nowotworową. Do ostatnich dni pozostawał aktywny, spotykał się z ludźmi, prowadził działalność duszpasterską i edukacyjną. Teraz rodzina, przyjaciele oraz osoby związane z fundacją żegnają człowieka, który odegrał ważną rolę w życiu i kształtowaniu jednego z najbardziej niezwykłych polskich kapłanów.