18-letni kierowca BMW przyznał się do winy. Zmarła druga z poszkodowanych nastolatek

2026-03-11 15:25

Wstrząsająca tragedia w Mąkolinie. Dwie młode dziewczyny straciły życie w wyniku dachowania BMW. 18-letni kierowca w środę (11 marca) w Prokuraturze Okręgowej w Płocku usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Tego samego dnia odbyła się sekcja zwłok 14-latki. Co grozi młodemu kierowcy?

  • Osiemnastolatek jest podejrzany o doprowadzenie do tragicznego w skutkach wypadku drogowego w okolicach Płocka.
  • Zdarzenie pochłonęło życie dwóch młodych dziewcząt, a kolejna poszkodowana osoba walczy o powrót do zdrowia.
  • Kierowca może spędzić za kratkami nawet osiem lat.

Dwie ofiary śmiertelne w tragicznym wypadku w Mąkolinie. Kierowca usłyszał zarzuty

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Mąkolin. Jak dowiedziało się Radio Eska, 18-letni kierujący BMW stawił się w płockiej Prokuraturze Okręgowej, gdzie usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.

"18-letni kierowca usłyszał w Prokuraturze Okręgowej w Płocku zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym z art. 177 §2 Kodeksu karnego. Został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i złożył krótkie wyjaśnienia" –

przekazał prokurator Bartosz Maliszewski.

Sekcja zwłok 14-latki i nowe informacje ze szpitala

W środę odbyła się sekcja zwłok czternastoletniej dziewczyny, która poniosła śmierć w chwili zdarzenia.

"Biegły wstępnie określił przyczynę śmierci jako rozległe obrażenia głowy, typowe dla wypadków komunikacyjnych"

wskazał śledczy. To jednak nie koniec tragicznych wieści.

"Dosłownie kilkadziesiąt minut temu otrzymaliśmy wiadomość z jednego z warszawskich szpitali, że druga z poszkodowanych dziewczyn zmarła. Oznacza to, że w wyniku tego wypadku są już dwie ofiary śmiertelne. Trzecia osoba nadal przebywa w szpitalu"

uzupełnił prokurator.

Przesłuchanie 17-letniego pasażera. Co grozi kierowcy BMW?

Śledczy przeprowadzili również rozmowę z 17-letnim pasażerem rozbitego auta, który w wyniku wypadku doznał lżejszych obrażeń i opuścił już szpital.

18-latka w BMW wymusiła pierwszeństwo, kilka osób w szpitalu

"Złożył bardzo obszerne zeznania, po czym został zwolniony do domu"

informuje Eskę przedstawiciel prokuratury. Młodemu kierowcy grozi od pół roku do 8 lat więzienia. Jak zaznaczają prowadzący sprawę, w momencie tragedii osiemnastolatek nie znajdował się pod wpływem alkoholu.

"Badanie wykazało brak alkoholu w organizmie. Pobrano także krew do dalszych badań toksykologicznych. Na obecnym etapie, na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej, nie ma przesłanek wskazujących na obecność innych substancji psychoaktywnych"

- podsumowała prokuratura.

Sonda
Czy młodzi kierowcy jeżdżą mniej rozważnie niż starsi kierujący?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki