200 mln złotych na ochronę uczelni po morderstwie na UW. "Pracownicy sygnalizują, że coś ich niepokoi"

2026-01-30 10:16

Po tragicznych wydarzeniach na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie student zabił siekierą portierkę, polskie uczelnie otrzymały dodatkowe środki na wzmocnienie bezpieczeństwa. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod koniec 2025 roku przeznaczyło 200 mln złotych na ten cel. Jak uczelnie zamierzają wykorzystać te fundusze? Jakie zmiany czekają studentów i pracowników?

Super Express Google News
  • Po tragicznym morderstwie na Uniwersytecie Warszawskim, uczelnie w Polsce otrzymały 200 mln złotych na wzmocnienie bezpieczeństwa.
  • Środki zostaną przeznaczone na monitoring, systemy szybkiego reagowania, szkolenia i rozbudowę straży uniwersyteckich.
  • Uczelnie stają przed wyzwaniem pogodzenia otwartości z zapewnieniem bezpieczeństwa. 

Uczelnie inwestują w bezpieczeństwo po morderstwie na UW

W połowie stycznia MSWiA i resort nauki podpisały porozumienie dotyczące zaleceń dla uczelni w sprawie bezpieczeństwa. Dodatkowo pod koniec ubiegłego roku minister nauki Marcin Kulasek przyznał uczelniom jednorazową subwencję w wysokości 200 mln zł, z czego jedna placówka mogła otrzymać maksymalnie 5 mln zł.

Uniwersytet Warszawski, na którym zamordowana została pracownica uczelni, wprowadził już szereg zmian. Powołano Biuro ds. Bezpieczeństwa UW, rozszerzono uprawnienia Straży Uniwersyteckiej oraz wprowadzono system wykorzystania telefonu stacjonarnego jako przycisku bezpieczeństwa.

"Od czasu tragicznych wydarzeń z maja 2025 roku konsekwentnie podejmujemy działania na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa" – zapewnia rzeczniczka UW, dr Anna Modzelewska.

W planach jest również zakup pojazdów patrolowych, wyposażenie strażników w kamery nasobne oraz rozwój systemu dozoru wizyjnego. Uniwersytet planuje także wprowadzenie obowiązkowych szkoleń z zakresu bezpieczeństwa dla nowo przyjętych pracowników i studentów.

Coraz więcej zniczy na UW. Żałoba po morderstwie portierki

Monitoring, przyciski antynapadowe i szkolenia – nowe standardy bezpieczeństwa

Inne uczelnie również podejmują kroki w celu zwiększenia bezpieczeństwa. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wdrożył m.in. przyciski antynapadowe, identyfikatory dla pracowników oraz szkolenia. Dodatkowe środki zostaną przeznaczone na rozwój systemu monitoringu, elektroniczną kontrolę dostępu oraz organizację Centrum Zarządzania Bezpieczeństwem.

Podobne plany ma Uniwersytet Gdański, który zamierza zmodernizować system monitoringu wizyjnego, doposażyć Straż Uniwersytecką oraz przeprowadzić szkolenia dla pracowników.

W krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica wzmocniono zewnętrzny patrol terenu uczelni oraz wyposażono portiernie w gaz pieprzowy i przyciski antynapadowe. Na ukończeniu jest także uczelniany system powiadomień o zagrożeniach.

Politechnika Wrocławska planuje rozbudowę i modernizację systemu monitoringu, zamontowanie systemów sygnalizacji włamań i napadów oraz przeprowadzenie szkoleń z zakresu postępowania w sytuacjach kryzysowych.

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie utworzył Biuro Bezpieczeństwa, które odpowiada za cyberbezpieczeństwo, ochronę danych osobowych, zarządzanie kryzysowe, a także częściowo bezpieczeństwo fizyczne.

Politechnika Śląska zamierza rozszerzyć funkcjonowanie Straży Akademickiej, zapewnić pomoc psychologiczną oraz realizację szkoleń. Planowane jest także wdrożenie aplikacji alarmowej na urządzenia mobilne oraz działania profilaktyczne.

Uczelnie otwarte, ale bezpieczne? Trudny kompromis

Rektorka UAM i przewodnicząca KRASP, prof. Bogumiła Kaniewska, podkreśla w rozmowie z PAP, że uczelnie nie mogą i nie chcą się zamykać, stawiając wokół siebie barykady. Zaznacza jednak, że bezpieczeństwo jest priorytetem.

"Generalnie uczelnie są przestrzeniami otwartymi, z pewnymi wyjątkami jak np. laboratoria, gdzie prowadzone są badania pod szczególnym nadzorem. Dlatego teraz trwa wielka debata czy uczelnie powinny być dalej miejscami ogólnodostępnymi, czy jednak powinny się chronić poprzez zamykanie dostępu osobom z zewnątrz. Ja jestem zwolenniczką tego pierwszego rozwiązania. Nie możemy i nie chcemy się zamykać" – mówi prof. Kaniewska.

"Pracownicy sygnalizują, że coś ich niepokoi"

Dodaje, że kierownictwo polskich uczelni bierze odpowiedzialność za całą społeczność akademicką, która - jak zaznaczyła - ma pełne prawo oczekiwać poczucia bezpieczeństwa. Zwróciła też uwagę, że pracownicy często informują o niepokojących sygnałach i wskazują zjawiska wymagające reakcji. – Nasi pracownicy bardzo często sygnalizują, że coś ich niepokoi albo że ich zdaniem na jakieś zjawiska należałoby zwrócić uwagę. System bezpieczeństwa musimy budować wszyscy – podsumowała prof. Kaniewska.

Źródło: PAP

Sonda
Czy czujesz się bezpiecznie w Warszawie?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki