Cała Polska przed telewizorami, czyli ABBA w Warszawie
7 października 2026 mija dokładnie 50 lat od legendarnego wydarzenia rozrywkowego w historii Polski. Chodzi o kultowy występ szwedzkiego zespołu ABBA w programie Telewizji Polskiej Studio 2. Przyjazd ikonicznej popowej grupy, która była wówczas u szczytu popularności (2 lata wcześniej wygrała konkurs Eurowizji z utworem "Waterloo'", a rok później wylansowała takie przeboje jak „Mamma Mia”, czy „I Do, I Do, I Do, I Do, I Do”, a chwilę przed przyjazdem do Polski wydała utwór „Dancing Queen”) był ogromnym wydarzeniem w tamtych czasach.
Choć dziś koncerty topowych światowych gwiazd, zwłaszcza w Warszawie, są normą i nie budzą już takich emocji poza gronem fanów danego artysty, wówczas tego typu koncert w kraju za Żelazną Kurtyną był prawdziwym ewenementem. Co ciekawe, ABBA nie wystąpiła na otwartym koncercie dla publiczności, ale zarejestrowała recital w ramach popularnego programu TVP Studio 2. W całej historii PRL występ Szwedów można porównać tylko z wizytą grupy The Rolling Stones w 1967 roku.
Jak ABBA znalazła się w Polsce?
Sama idea występu wiodącej grupy muzyki zachodniej w kraju bloku wschodniego może zaskakiwać. Do dziś krążą różne teorie odnośnie tego, dlaczego ABBA zdecydowała się na ten występ. Z pewnością lata 70. nad Wisłą były ku temu sprzyjające, bo rządząca ekipa Edwarda Gierka wykonała swego rodzaju otwarcie kraju na Zachód i chętnie prezentowała się od strony propagandy sukcesu - a spektakularny występ Szwedów zrealizowany na światowym poziomie w studiu TVP idealnie wpasowywał się w ten schemat.
Nie bez znaczenia mogły być listy wysyłane do Sztokholmu przez polskich fanów, którzy mieli masowo zasypywać skrzynkę pocztową grupy prośbą o występ nad Wisłą. Sama ABBA zresztą miała już za sobą wcześniejszy występ za żelazną kurtyną - w 1974 zagrali w NRD.
Prawdopodobnie jednak o koncercie w Warszawie przeważyły oczywiście względy ekonomiczne. Menadżer Szwedów miał wynegocjować specyficzną formułę umowy z zespołem - ABBA miała nie wziąć za występ pieniędzy. Zamiast tego Polacy sfinansowali pobyt zespołu w Warszawie i sam koncert w telewizyjnym studio, a Szwedzi zyskali prawo do darmowej sprzedaży nagranego w Warszawie programu telewizyjnego na całym świecie (za wyjątkiem Europy Wschodniej, gdzie prawa należały do TVP, która w ten sposób budowała swoją pozycję w łonie medialnym bloku wschodniego).
W rytm playbacku po 6-metrowych schodach
Szwedzki zespół po przylocie do Polski zamieszkał w hotelu Forum (dziś Novotel), co już samo w sobie było wymowne, bo obiekt zbudowała szwedzka firma Skanska wedle projektu szwedzkiego architekta. Poza występem w telewizji członkowie ABBY m.in. przespacerowali się po odbudowanej warszawskiej Starówce. Z kolei członkini zespołu Agnetha Fältskog miała pojawić się w stolicy Polski już dzień wcześniej i być widziana na zakupach w warszawskich domach towarowych.
Z kolei sam występ miał bardzo efektowny występ - w Studio 2 mieszczącym się przy ul. Woronicza ustawiono wielkie, 6-metrowe schody pokryte folią, po których członkowie zeszli na początku spektaklu niczym bogowie opuszczający Olimp, aby nawiedzić i oświecić swym blaskiem szarzyznę Polski lat 70. Koncert otworzył przebój "Dancing Queen", a całość trwała około godzinę.
Recital został zarejestrowany - z przyczyn organizacyjnych i technicznych - z playbacku, co jednak nie obniżyło rangi tego niezwykłego wydarzenia. Widzowie Telewizji Polskiej zobaczyli je jednak dopiero ponad miesiąc później, 13 listopada 1976 roku, gdy nadawca publiczny wyemitował show w wykonaniu Szwedów. Jak wynika ze wspomnień ówcześnie żyjących ulice polskich miast w czasie transmisji recitalu dosłownie opustoszały, niemal każdy chciał zobaczyć jak światowe gwiazdy zaprezentowały się w Polsce.
A co sami członkowie zespołu uważali o wizycie w naszym kraju? - Wiedziałam, że Polska to ubogi kraj, ale nie wiedziałam, że jest tu tak źle. Ale ludzie są tu niesamowicie mili - miała powiedzieć Agnetha.
Co ciekawe, na kolejny koncert gwiazdy o takiej renomie Warszawa musiała czekać długie 20 lat - to właśnie we wrześniu 1996 stolicę Polski odwiedził amerykański gwiazdor pop Michale Jackson. Ale to już były zupełnie inne czasy i inne realia.
ABBA - 5 ciekawostek o albumie "Waterloo" | Jak dziś rockuje?: