Ciągnął psa na smyczy za autem! Dopadła go policja. Oburzające nagranie

2026-01-19 11:44

Mieszkańcy Ząbek byli świadkami szokującego incydentu. 72-letni mężczyzna postanowił "wyprowadzić" psa na spacer, prowadząc go na smyczy... zza kierownicy samochodu. Nagranie z tego zdarzenia obiegło media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy. Policja natychmiast zajęła się sprawą. Jakie konsekwencje poniesie nieodpowiedzialny właściciel?

Ciągnął psa na smyczy za samochodem

i

Autor: Stop Cham/ Facebook
Super Express Google News
  • Mieszkaniec Ząbek "wyprowadził" psa na smyczy, za autem. Nagranie ze zdarzenia obiegło internet.
  • Policja szybko ustaliła tożsamość 72-latka, który tłumaczył się ucieczką szczeniaka i problemami z poruszaniem się.
  • Sprawdź, jakie konsekwencje czekają nieodpowiedzialnego kierowcę i co znaleźli funkcjonariusze w jego domu.

Spacer z psem... samochodem? Szokujące nagranie z Ząbek

Na nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych "STOP CHAM", widać samochód jadący ulicami Ząbek. Obok pojazdu, na smyczy, biegnie pies. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że zwierzę w każdej chwili może się potknąć, wpaść pod koła samochodu lub zostać potrącone przez inny pojazd! Internauci nie kryli oburzenia, nazywając zachowanie kierowcy skrajną nieodpowiedzialnością i narażaniem zwierzęcia na niebezpieczeństwo. Sprawą natychmiast zajęła się policja.

Ksiądz zaatakował psa

72-latek tłumaczy się: Szczeniak uciekł!

Nagranie zwróciło też uwagę Komendy Stołecznej Policji. Jak przekazuje w komunikacie, policjanci szybko ustalili tożsamość kierowcy. Okazał się nim 72-letni mieszkaniec Ząbek. Mężczyzna tłumaczył, że pies, który okazał się być szczeniakiem, uciekł z posesji, gdy on wchodził na teren domu. Ze względu na problemy z poruszaniem się, 72-latek postanowił szukać zwierzęcia samochodem.

Wystraszony szczeniak nie chciał jednak wejść do auta” – relacjonuje KSP. Mężczyzna wpadł więc na "genialny" pomysł, by doprowadzić psa do domu na smyczy, jadąc samochodem.

Policja sprawdza warunki, w jakich żyją zwierzęta

To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie nie doprowadziło do tragedii. Nikomu nic się nie stało, a pies cały i zdrowy wrócił na posesję. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, sprawdzili również warunki, w jakich trzymane są zwierzęta należące do 72-latka. Okazało się, że psy "są zadbane, dobrze odżywione i mają zapewnione odpowiednie warunki bytowe".

"Dziękujemy za sygnał w tej sprawie. Na pochwałę zasługują także kierowcy, którzy widząc całą sytuację zachowywali szczególną ostrożność, mijając samochód 72-latka" - przekazali funkcjonariusze. Dodali, że ostateczna decyzja dotyczącą konsekwencji prawnych zostanie podjęta w najbliższym czasie.

Sonda
Czy kary za znęcanie się nad zwierzętami powinny być wyższe?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki