Pies biegał po S7
W sylwestrowy wieczór kierowcy nie mieli lekko. Intensywnie padał śnieg, a drogi były śliskie. Widoczność pozostawiała wiele do życzenia. W takich warunkach na drodze ekspresowej S7 za Skarżyskiem-Kamiennym błąkał się duży pies! Zwierzę w każdej chwili mogło doprowadzić do groźnej kolizji, zagrażając zarówno sobie, jak i innym uczestnikom ruchu drogowego. Na szczęście czworonoga biegnącego środkiem lewego pasa ruchu zauważyła wilanowska policjantka wracająca ze służby. Funkcjonariuszka zareagowała natychmiast.
- Zmniejszyła prędkość, włączyła światła awaryjne i w sposób odpowiedzialny ostrzegła innych kierowców o zagrożeniu. Dzięki jej opanowaniu oraz prawidłowej reakcji również kierowcy jadący za nią zachowali ostrożność, co pozwoliło uniknąć niebezpiecznych manewrów - przekazała asp. szt. Marta Haberska z mokotowskiej policji.
Pies wrócił do właściciela
Po kilkuset metrach kobiecie udało się bezpiecznie zatrzymać psa i uniemożliwić mu dalszą ucieczkę. Policjantka zaopiekowała się wyziębionym i zestresowanym zwierzęciem, umieszczając je w aucie. Następnie zawiozła czworonoga do najbliższej czynnej kliniki weterynaryjnej w Kielcach.
Na miejscu okazało się, że pies posiada czip identyfikacyjny i jest zarejestrowany. Dzięki temu udało się szybko skontaktować z właścicielem zwierzęcia, który niezwłocznie przyjechał po swojego pupila. Do czasu jego przyjazdu pies przebywał pod opieką personelu weterynaryjnego.
i
- Ta sytuacja pokazuje, że służba w Policji nie kończy się wraz z zakończeniem dyżuru. Postawa policjantki jest doskonałym przykładem odpowiedzialności, profesjonalizmu oraz wrażliwości na bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Dzięki jej zdecydowanym działaniom nie doszło do tragedii na drodze, a zwierzę bezpiecznie wróciło do swojego właściciela. Przypominamy, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczanie zwierząt oraz reagowanie na wszelkie zagrożenia na drodze. Każda szybka i rozsądna decyzja może uratować życie - zaapelowała asp. szt. Marta Haberska.