Alladyn z Konstancina. Mężczyzna ukrył się przed policjantami na strychu zawinięty w dywan

2026-04-15 14:27

W jednym z domów w Konstancinie-Jeziornie policjanci poszukiwali 30-latka, który miał odbyć karę 1,5 roku pozbawienia wolności. Mężczyzna, próbując uniknąć aresztowania, wpadł na nietypowy pomysł – ukrył się na strychu, owijając się dywanem.

Dywan w który owinął się poszukiwany mężczyzna

i

Autor: Policja w Piasecznie/ Materiały prasowe

Ukrył się... w dywanie

Na nietypowy pomysł uniknięcia schwytania przez policję wpadł pewien poszukiwany listem gończym 30-latek. Policjanci z piaseczyńskiego Wydziału Kryminalnego zapukali do jednego z domów w Konstancinie-Jeziornie, gdzie - wedle posiadanych przez nich informacji - miał zamieszkiwać poszukiwany listem gończym mężczyzna. 

Mężczyzna był ścigany celem odbycia zasądzonej kary 1,5 roku pozbawienia wolności, jednak konsekwentnie uchylał się przed "odsiadką". Policjantom drzwi w domu otworzyły osoby, które stanowczo zaprzeczały, jakoby poszukiwany znajdował się w budynku, twierdząc, że nie znają jego aktualnego miejsca pobytu. Takie zapewnienia nie przekonały jednak funkcjonariuszy, którzy postanowili dokładnie sprawdzić wszystkie pomieszczenia.

Wśród przeszukanych miejsc był także strych domu, na którym ich uwagę zwrócił leżący na ziemi dywan. Po bliższym sprawdzeniu okazało się, że w środku znajduje się poszukiwany 30-latek, który owinął się dywanem i położył, licząc, że pozostanie niezauważony.

Problemy domowników

"Dywanowy" zbieg nie był jedynym zaskakującym odkryciem, jakiego dokonali stróże prawa w przeszukiwanym domu. W trakcie dalszych czynności policjanci ujawnili w domu środki odurzające, które były ukryte między innymi w koszu na pranie oraz szafie ubraniowej. Badanie narkotestem wykazało, że są to marihuana i mefedron. W związku z tym, zatrzymany został nie tylko poszukiwany 30-latek, ale też jego 20-letnia partnerka.

Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów dotyczących posiadania środków odurzających zarówno mężczyźnie, jak też kobiecie. 20-latka wróciła na wolność, natomiast 30-latek zgodnie z postanowieniem Sądu Okręgowego w Siedlcach został przewieziony do zakładu karnego, w którym będzie odbywał zasądzoną karę pozbawienia wolności. 

Brak aresztu, ucieczka i "cichy" list gończy. "Król dopalaczy" nie trafił do więzienia. Dawid Bratko poszukiwany:

Dawid Bratko na wolności. "Król dopalaczy" jest poszukiwany listem gończym - short [poziom]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki