Atak na pielęgniarkę w warszawskim hospicjum! Agresorka biła ją i kopała

Zaatakowała pielęgniarkę w jednym z warszawskich hospicjów. Wszystko zaczęło się od prośby o opuszczenie oddziału po zakończeniu godzin odwiedzin. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. 40-latka wyciągnęła pojemnik z gazem, a następnie doszło do szarpaniny. Pielęgniarka była uderzana i kopana. Policjanci zatrzymali podejrzaną. Ta usłyszała już zarzut. Szczegóły poniżej.

Atak na pielęgniarkę w warszawskim hospicjum! Agresorka biła ją i kopała
Autor: Pixabay.com

Poprosiła ją o opuszczenie hospicjum. Wtedy sytuacja wymknęła się spod kontroli

Jak wynika z materiałów zgromadzonych w sprawie, podczas obchodu jedna z pielęgniarek zauważyła kobietę przebywającą w sali swojego ojca już po zakończeniu godzin odwiedzin. Pracownica hospicjum poprosiła ją o opuszczenie oddziału.

Początkowo kobieta tłumaczyła, że chce jedynie zostawić ojcu przyniesione rzeczy. Sytuacja szybko zaczęła jednak eskalować. Według relacji pielęgniarki 40-latka nie chciała zastosować się do jej poleceń. W pewnym momencie wyjęła z torebki pojemnik z gazem. Pielęgniarka zareagowała i wytrąciła go z jej ręki.

- Wtedy doszło do szarpaniny. Kobieta miała ruszyć w kierunku pielęgniarki, kilkukrotnie uderzyć ją rękami w ciało oraz kopać. Pracownica hospicjum zaczęła wzywać pomocy i zdołała wyprowadzić kobietę z oddziału. Na miejsce przyszli również inni pracownicy placówki. Ostatecznie odwiedzająca zabrała swoje rzeczy i opuściła hospicjum – informuje asp. szt. Marta Haberska.

Policjanci zatrzymali 40-latkę. Za atak na pielęgniarkę grożą jej 3 lata więzienia

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z mokotowskiej komendy. Policjanci ustalili tożsamość 40-latki oraz miejsce jej pobytu. Następnie pojechali pod wskazany adres, gdzie zatrzymali kobietę.

- Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie jej zarzutu naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego w związku z wykonywaniem przez nią obowiązków służbowych. Zgodnie z kodeksem za to przestępstwo grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 3 lat – dodaje asp. szt. Marta Haberska.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Express Biedrzyckiej | "Ta afera MOŻE TĄPNĄĆ sceną polityczną!". Prof. Słomka UJAWNIA kulisy wokół Zondacrypto

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki