Dorodny bóbr spacerował środkiem jezdni w gminie Brochów. Policjanci pomogli mu wrócić w krzaki
Środek ciemnej jezdni to nie jest bezpieczne miejsce dla bobra! Taki właśnie zwierzak postanowił opuścić ostępy i żeremia i ruszył na jezdnię w okolicach Brochowa. W ciemnościach trudno było w porę wypatrzyć niespodziewanego gościa na środku ulicy. Bóbr miał szczęście - trafił na patrol sochaczewskich policjantów, którzy nie pozostali obojętni na los zdezorientowanego zwierzaka. Postanowili dla jego dobra skutecznie zgonić go z drogi w zarośla. "Nocne patrole potrafią zaskoczyć — ale taki „pieszy” to już prawdziwy hit. Dzielnicowy z gminy Brochów wraz z kolegą natknęli się na… sporego bobra, który utknął na środku drogi. Zwierzak był wyraźnie zagubiony, a jego obecność na asfalcie stanowiła ogromne zagrożenie zarówno dla niego, jak i dla kierowców" - piszą mazowieccy funkcjonariusze na Facebooku.
"Bóbr ruszył dalej w kierunku Bzury, a funkcjonariuszom została pamiątkowa historia i nagranie z interwencji"
Na filmie, który udostępnili, widać bobra oświetlonego światłem latarki i słychać policjanta, który przemawia do stworzenia, chcąc wyperswadować mu nocne spacery środkiem drogi. "Policjanci zabezpieczyli miejsce i z cierpliwością „odprowadzili” futrzastego wędrowca w stronę bezpiecznych zarośli. Bóbr ruszył dalej w kierunku Bzury, a funkcjonariuszom została pamiątkowa historia i nagranie z interwencji" - czytamy w opisie filmu. Policjanci przypominają, by uważać na dzikie zwierzęta na drogach, a żółty trójkątny znak z jeleniem powinien skłaniać nas do zdjęcia nogi z gazu i jeszcze bardziej ostrożnego obserwowania pobocza.