W poniedziałek wieczorem (15 czerwca) szef warszawskich struktur KO Marcin Kierwiński poinformował krótko: − Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.
Sprawa wybuchła po analizie oświadczenia majątkowego radnego Ursusa. Wynika z niego, że w 2025 roku osiągnął ponad 1,7 mln zł dochodu. Największe wpływy przyniosła mu działalność medyczna. Tylko z tego tytułu uzyskał blisko 1,6 mln zł. W tym samym czasie zgromadził ponad 700 tys. zł oszczędności i kupił Porsche Panamera.
Kontrowersje wzbudził nie tylko poziom zarobków, ale także liczba przepracowanych godzin. Według danych Szpitala Południowego lekarz przepracował tam w 2025 roku 3976 godzin. Oznacza to średnio 331 godzin miesięcznie, czyli niemal 11 godzin dziennie, licząc również niedziele i święta. Jednocześnie pełnił funkcję radnego dzielnicy Ursus, angażował się w działalność polityczną, występował w mediach i pracował także w innych placówkach medycznych.
Pilny audyt w Szpitalu Południowym zarządzony przez Rafała Trzaskowskiego
W reakcji na medialne doniesienia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zarządził natychmiastową kontrolę. − W związku z doniesieniami medialnymi wskazującymi na nieprawidłowości w organizacji pracy w Szpitalu Południowym poleciłem przeprowadzenie pilnego audytu − poinformował prezydent stolicy.
Jak podkreślił, chodzi nie tylko o bezpieczeństwo pacjentów, ale również o publiczne pieniądze. Kontrole mają objąć także pozostałe miejskie szpitale posiadające SOR-y: Praski, Czerniakowski, Wolski i Bielański.
Kontrole NFZ i postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej
Szpital Południowy potwierdził, że kontrola już się rozpoczęła. Do placówki weszli również kontrolerzy Narodowego Funduszu Zdrowia. Sprawdzane jest między innymi spełnianie wymogów dotyczących personelu lekarskiego na szpitalnym oddziale ratunkowym. Do sprawy włączyła się także Naczelna Izba Lekarska. W poniedziałek złożono zawiadomienie do pionu odpowiedzialności zawodowej w związku z podejrzeniem opuszczenia dyżuru przez lekarza.
Rzecznik NIL Jakub Kosikowski poinformował, że jeśli zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne, sprawdzone zostanie, czy doszło do naruszenia zasad etyki lekarskiej lub przepisów prawa.
Warszawski ratusz zapowiada, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec osób odpowiedzialnych. Równolegle Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt przepisów, które mają umożliwić powiązanie informacji o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL i prawem wykonywania zawodu.