Spis treści
Referendum ws. odwołania Trzaskowskiego coraz bliżej
Zwolennicy przeprowadzenia referendum, w którym Warszawiacy zadecydowaliby o przyszłości obecnego prezydenta, kontynuują swoje działania. Jak poinformowała Stołeczna Operacja Referendalna w rozmowie z Radiem Eska, udało się już zgromadzić 15 tysięcy podpisów poparcia.
Reporter Radia Eska rozmawiał z osobami, które zdecydowały się złożyć podpis pod petycją. „Chcę odwołać go za całokształt”, „To, co dzieje się na Ursynowie gdzie mieszkam, to jest jakaś porażka” - to tylko niektóre z argumentów, jakie usłyszał od mieszkańców stolicy.
Historia polskich miast zna przypadki skutecznego odwołania prezydentów w drodze referendum, czego przykładem mogą być Zabrze czy Kraków. Sam Rafał Trzaskowski nie kwapi się jednak do komentowania społecznej inicjatywy, której celem jest przedwczesne zakończenie jego urzędowania:
- Ja się zajmuję zarządzaniem Warszawą, przez ostatnie dni skupiałem się na 82. rocznicy powstania warszawskiego, oddawaniem kolejnych inwestycji, rozliczaniem tego, co się dzieje w warszawskich szpitalach i oszczędzaniem pieniędzy na oświetleniu. Tym się zajmuję i to mnie w tej chwili interesuje najbardziej - skwitował prezydent Warszawy.
Ile głosów potrzeba, aby odwołać Rafała Trzaskowskiego?
Aby referendum mogło dojść do skutku, Stołeczna Operacja Referendalna musi przedłożyć dokument z 132 tysiącami podpisów. Ewentualne głosowanie będzie wiążące tylko wtedy, gdy weźmie w nim udział około 460 tysięcy uprawnionych do głosowania mieszkańców, a większość z nich opowie się za dymisją prezydenta.
Rafał Trzaskowski zasiada w fotelu prezydenta Warszawy od 2018 roku, kiedy to poparło go 505 187 wyborców. W ostatnich wyborach samorządowych w 2024 roku zapewnił sobie reelekcję, choć jego poparcie spadło do 444 006 głosów. Kandydat Koalicji Obywatelskiej ma za sobą również dwa starty w wyborach na urząd Prezydenta RP. W obu przypadkach zdołał wejść do drugiej tury, jednak ostatecznie musiał uznać wyższość rywali. W 2020 roku przegrał z ubiegającym się o reelekcję Andrzejem Dudą (10 018 263 głosów), a pięć lat później z Karolem Nawrockim (10 237 286 głosów).
Stolica była już świadkiem podobnej inicjatywy obywatelskiej. W 2013 roku odbyło się referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Zakończyło się ono jednak fiaskiem z powodu zbyt niskiej frekwencji - do urn poszło 343 732 mieszkańców (25,66%), podczas gdy próg ważności wynosił 389 430 głosów.
Współpraca: Olek Ruszkowski, Warszawa