Co się stało tatusiowi? Dzieci wysłały mamie zdjęcie zwłok ojca

i

Autor: Tadeusz Mróz, Shutterstock "Co się stało tatusiowi?" Dzieci wysłały mamie zdjęcie zwłok ojca

„Co się stało tatusiowi?” Dzieci wysłały mamie zdjęcie zwłok ojca

2022-04-19 20:42

Przerażająca tragedia na Targówku w Warszawie! Przy ulicy Rzemieślników doszło do makabrycznego odkrycia. Małe dzieci weszły do domu, gdzie miał czekać na nie ich tata. Znalazły go jednak leżącego na podłodze. Z mężczyzną nie było kontaktu więc, maluchy złapały za telefon i zrobiły mu zdjęcie, które wysłały do mamy. Jak się później okazało, tata już nie żył.

Mrożąca krew w żyłach historia rozegrała się na warszawskim Targówku, we wtorek, 19 kwietnia. Na terenie warsztatów samochodowych, przy ulicy Rzemieślników, znajduje się również dom mieszkalny. To właśnie w nim dwójka małych dzieci przeżyła horror. Przebywały pod opieką ojca. Prawdopodobnie bawiły się na podwórku. Gdy wróciły do domu zobaczyły na podłodze swojego tatę, który nie dawał żadnych oznak życia. Nie odpowiadał, ani nawet nie oddychał. Zdezorientowane maluchy nie wiedziały co robić. Jedno z nich zrobiło zdjęcie leżącego mężczyzny i wysłało do mamy, która była wtedy poza domem. - Co się stało tatusiowi? - mogła brzmieć treść wiadomości.

Przerażona mama wezwała na miejsce służby ratunkowe. - Zgłoszenie wpłynęło od rodziny. Nie wiadomo co dokładnie się tam stało. To mógł być zawał lub nieszczęśliwy wypadek – przekazała w rozmowie z „Super Expressem” Monika Nawrat z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Zobacz galerię ze zdjęć zrobionych na miejscu przerażającej tragedii:

Niestety przybyły na miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon mężczyzny. Nie udało się go uratować. Na miejscu swoje czynności prowadzili śledczy i prokurator. Dokładne okoliczności i przyczyny śmierci mężczyzny będą wyjaśniane w toku dalszego postępowania. Nieoficjalnie wiemy, że jedna z hipotez zakłada, że mogły to być problemy zdrowotne. Nie można wykluczyć jednak nawet udziału osób trzecich.

Sonda
Czy byłeś kiedyś w sytuacji, że musiałeś kogoś ratować próbując go reanimować?
18-miesięczny chłopczyk zmarł na cmentarzu. W głowę uderzyła go płyta nagrobna
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE