Spis treści
Jaan Roose w Warszawie. Przejście między Pałacem Kultury a Varso Tower
Red Bull Linia Czasu to kolejne ekstremalne wyzwanie w karierze Estończyka Jaana Roose’a. Tym razem sportowiec spróbuje przejść po taśmie rozpiętej pomiędzy Pałacem Kultury i Nauki a Varso Tower — dwoma najwyższymi budynkami w Polsce. Trasa będzie liczyć około 500 metrów długości i zostanie zawieszona blisko 180 metrów nad centrum stolicy. Start zaplanowano przy Zegarze Milenijnym na fasadzie PKiN, a celem będzie dotarcie do Varso Tower wyłącznie po wąskiej taśmie.
Red Bull Linia Czasu na żywo. Gdzie oglądać transmisję z wydarzenia?
Próba przejścia między warszawskimi wieżowcami ma rozpocząć się w niedzielę, 31 maja, o godzinie 8:00. O ile pogoda nie pokrzyżuje planów organizatorom, wydarzenie będzie można śledzić na żywo z dowolnego miejsca.
Relację z tej niezwykłej próby zaplanowano w kilku miejscach:
- w mediach społecznościowych na profilu Red Bulla (Facebook),
- w telewizji na kanale TVN24,
- w internecie na youtube'owym koncie Przeglądu Sportowego.
Dodatkowe informacje dotyczące projektu można znaleźć na oficjalnej stronie wydarzenia. Opublikowano tam szczegóły dotyczące przebiegu trasy, sposobu montażu taśmy oraz specyfiki przejścia na wysokości około 180 metrów nad ziemią.
Mistrz slackline nad centrum Warszawy. Ogromne wyzwanie organizacyjne
Choć największe emocje budzi samo przejście pomiędzy wieżowcami, Roose przyznaje, że najtrudniejszą częścią całego przedsięwzięcia były kwestie formalne, organizacyjne i uzyskanie wszystkich wymaganych zgód.
– Kiedy wszystko jest gotowe zostaję już tylko ja - moja głowa i to że muszę przejść 500 metrów pomiędzy tymi budynkami – mówi.
Dla Estończyka nie będzie to pierwszy tak spektakularny wyczyn. W przeszłości z powodzeniem pokonał już między innymi trasy rozpięte nad Cieśniną Mesyńską oraz Bosforem, które uchodzą za jedne z najtrudniejszych przejść w świecie slackline'u.
Spacer na wysokości 180 metrów. Wiatr i ugięcie taśmy utrudnią zadanie
Według organizatorów pokonanie całej trasy powinno zająć od 25 do 35 minut. Warunki będą jednak wyjątkowo wymagające. Rozpięta pomiędzy budynkami taśma będzie pracować pod wpływem wiatru oraz ciężaru zawodnika, a w najniższym miejscu może opaść nawet o około 25 metrów.
W praktyce oznacza to, że po minięciu środka trasy Roose będzie musiał pokonać ostatni odcinek pod wyraźnym wzniesieniem. Zamiast schodzić, będzie niejako wspinał się w kierunku mety.
Nad bezpieczeństwem sportowca czuwać będzie specjalistyczny system asekuracyjny. Zawodnik zostanie przypięty do taśmy za pomocą profesjonalnej uprzęży, lonży i aluminiowego ringu. W przypadku utraty równowagi nie spadnie na ziemię, lecz pozostanie zawieszony kilka metrów pod taśmą, co umożliwi mu bezpieczny powrót na trasę.