Czy SCT w Warszawie poprawia jakość powietrza? Dwa lata po wdrożeniu znamy wyniki

2026-09-12 13:22

Strefa Czystego Transportu w Warszawie działa na razie tylko na przyjezdnych. Jeszcze nie uderzyła w Warszawiaków – dlatego nie budzi tyle emocji, co w Krakowie. Opublikowane na drugą rocznicę wyniki badań stężenia dwutlenku azotu wskazują, że w centrum spadły one o 18 proc., podczas gdy poza strefą tylko o 5 proc. Choć egzekwowanie przepisów było niemal symboliczne.

Czy SCT w Warszawie poprawia jakość powietrza? 

Warszawska Strefa Czystego Transportu funkcjonuje od lipca 2024 r. Obejmuje 37 km kw., czyli około 7 proc. powierzchni miasta: większość Śródmieścia oraz fragmenty kilku centralnych dzielnic.

Warszawski Alarm Smogowy podał, że analiza średniorocznych stężeń dwutlenku azotu pokazała, że w latach 2023-2025 poziom tego zanieczyszczenia na stacjach znajdujących się w granicach SCT spadł średnio o 18 proc. Poza strefą spadek wyniósł około 5 proc. Nie oznacza to jednak, że całe 18 proc. jest zasługą SCT. Na jakość powietrza wpływają również pogoda, zmiany w ruchu, wymiana samochodów, transport publiczny czy zmiany w ogrzewaniu budynków. Ale faktem jest, że w czasie dwóch lat funkcjonowania strefy powietrze w jej granicach poprawiło się nieco bardziej niż poza strefą.

A dzięki temu, że dotkliwe skutki dla mieszkańców Śródmieścia i okolic dzięki Radzie Warszawy rozłożyły się w czasie, prezydent Rafał Trzaskowski (wcześniej zwolennik szybkich zmian) nie odczuł takiego gniewu mieszkańców jak prezydent Krakowa.

Dobra, bo nieużywana 

Od 1 stycznia tego roku po strefie nie mogą poruszać się samochody benzynowe starsze niż 26 lat lub niespełniające normy Euro 3, oraz diesle starsze niż 17 lat lub niespełniające normy Euro 5. Czyli nie jest to strefa dla samochodów nowych, tylko na razie dla tych bardzo starych aut.

Pierwsze mandaty Straż Miejska zaczęła wystawiać dopiero w styczniu tego roku. Według danych Zarządu Dróg Miejskich około 96 proc. pojazdów spełnia obecne wymogi i nie potrzebuje nawet naklejki. Te 4 proc. obostrzenia dotkną dopiero od 2028 r., choć są już postulaty, by mieszkańcy strefy mogli używać aut do końca życia (swojego lub samochodu). Na razie radni nie planują zająć się taka zmianą, ale nie jest to wykluczone. Stołeczni samorządowcy mówią dziś żartem: „nasza warszawska strefa jest dobra, bo niemal nieużywana, a skoro i tak działa, to tym lepiej”.

Strefa Czystego Transportu w Warszawie. Nie każdy wjedzie do centrum miasta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki