Roztrzaskał się samochodem na pl. Konstytucji w Warszawie. To policjant stołecznej drogówki
Trzask rozbijanego auta zbudził w niedzielę rano mieszkańców okolic placu Konstytucji. Na jednym z zabytkowych kandelabrów rozbił się czerwony osobowy samochód. Po chwili do kierowcy, który był w środku, dotarli ratownicy i policjanci. Mężczyzna opuścił wrak, zajęli się nim ratownicy, a funkcjonariusze kazali dmuchnąć w alkomat. Chwilę później okazało się, że to 23-letni policjant stołecznej drogówki. - Wypadek miał miejsce o godzinie 6.26. Kierujący toyotą doprowadził do zderzenia z elementem infrastruktury. Został przebadany alkomatem. Urządzenie wykazało 1,8 promila w wydychanym powietrzu – przekazał „Super Expressowi” Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nietrzeźwy kierowca został zatrzymany. Oprócz konsekwencji prawnych poniesie też odpowiedzialność dyscyplinarną.
Funkcjonariusz groził nożem klientom baru
Do inny groźnych scen z udziałem policjanta na podwójnym gazie doszło w lokalu u zbiegu ulic Olbrachta i Redutowej na warszawskiej Woli. W czwartkowy (15 lutego) wieczór grupa 6 znajomych wybrała się na kolację do tureckiej knajpy. Do lokalu wszedł pijany mężczyzna. Zachowywał się agresywnie, potem wyjął nóż. Okazało się, że to funkcjonariusz wydziału kryminalnego. Więcej TUTAJ.