Spis treści
Sąd podzielił argumenty prokuratury
Rzeczniczka prokuratury, Elżbieta Edyta Łukasiewicz, przekazała, że sąd w pełni zgodził się z ustaleniami śledczych i uznał Daniela N. winnym zabójstwa. Jak podkreśliła, materiał dowodowy nie pozostawiał wątpliwości co do przebiegu zdarzeń i narzędzia zbrodni.
Biegły patomorfolog, który przeprowadzał sekcję zwłok, stwierdził u ofiary masywne obrażenia twarzoczaszki oraz poważne urazy narządów wewnętrznych.
Dziesięć ciosów w głowę i duszenie
Według opinii biegłego, przyczyną śmierci Marka N. był wstrząs krwotoczny i urazowy, a także zablokowanie dróg oddechowych przez krew i ciało obce.– Ofiara otrzymała w głowę około dziesięciu silnych ciosów tępym narzędziem, była też duszona – przekazała prok. Łukasiewicz.Dodała, że wszystkie obrażenia powstały w wyniku użycia głośnika muzycznego, którym syn miał uderzać ojca.
Tragiczny finał wspólnego picia alkoholu
Do dramatu doszło 23 stycznia 2024 r. Tego dnia ojciec i syn pili razem alkohol. W pewnym momencie między mężczyznami doszło do awantury i szamotaniny, która zakończyła się śmiercią 63‑latka.
Po wszystkim Daniel N. zadzwonił do kolegi i powiedział, że ojciec nie żyje. Chwilę później sam powiadomił służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.W momencie zatrzymania był pijany – badanie wykazało ponad 1,2 promila alkoholu we krwi.
Wyrok nie jest prawomocny
Sąd wymierzył 35‑latkowi 18 lat pozbawienia wolności. Kara może jeszcze ulec zmianie, ponieważ wyrok nie jest prawomocny.