- Andrzej Poczobut odebrał odznakę Honorowego Obywatela Warszawy przyznaną mu w 2024 roku.
- Tytuły Honorowego Obywatela m.st. Warszawy otrzymali w tym roku także Adam Michnik i ppłk Jakub Nowakowski.
- Rafał Trzaskowski i Ewa Malinowska-Grupińska podkreślali, że laureatów łączy odwaga, walka o wolność i odpowiedzialność.
Kto został Honorowym Obywatelem Warszawy?
W tym roku tytuły Honorowego Obywatela m.st. Warszawy otrzymali: Adam Michnik - dziennikarz, historyk i jeden z liderów opozycji demokratycznej w PRL oraz ppłk Jakub Nowakowski „Tomek” - uczestnik Powstania Warszawskiego i biolog. Andrzej Poczobut odebrał natomiast odznakę przyznaną mu w 2024 roku. Podczas uroczystości wręczono również Nagrody m.st. Warszawy - statuetki Syreny Warszawskiej otrzymało 52 laureatów.
Poczobut odebrał odznakę po dwóch latach oczekiwania
Uroczysta sesja Rady Warszawy odbyła się w piątek w Dużej Auli Politechniki Warszawskiej. Po wprowadzeniu sztandaru miasta i odegraniu hejnału warszawskiego wręczono odznaki Honorowego Obywatela Miasta Stołecznego Warszawy. Poruszającym momentem było wręczenie odznaki Andrzejowi Poczobutowi. Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi otrzymał tytuł już w 2024 roku, jednak wówczas przebywał w kolonii karnej białoruskiego reżimu. Poczobut został uwolniony dopiero pod koniec kwietnia 2026 roku dzięki międzynarodowym działaniom dyplomatycznym i operacji służb specjalnych kilku państw.
- Warszawa kiedyś wydawała się być tak daleka. Nagle stała się tak bliska. To miasto szczególne, które ma swoje miejsce w sercu każdego Polaka. Otrzymanie tytułu Honorowego Obywatela Warszawy jest dla mnie ogromnym zaszczytem. Dziękuję bardzo - powiedział wzruszony Andrzej Poczobut.
„Jego winą było mówienie prawdy o historii”
Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska przypomniała, za co białoruski reżim skazał dziennikarza.
- Według białoruskiego sądu jego winą było popularyzowanie wiedzy o Armii Krajowej i polskim podziemiu, przypominanie o działaniach Armii Czerwonej po II wojnie światowej oraz mówienie o sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku - podkreśliła. Przypomniała również, że Poczobut od lat dokumentował historię Polaków mieszkających na Białorusi, przeciwstawiając się prowadzonej przez reżim Aleksandra Łukaszenki antypolskiej propagandzie. Przewodnicząca Rady przytoczyła także słowa Adama Michnika, który po skazaniu Poczobuta napisał o nim:
„Andrzej jest człowiekiem heroicznym i dzielnym. Jest wolnym obywatelem wolnej Białorusi, a zarazem wiernym synem polskości. Jest dumą i szlachetnością, ucieleśnieniem najważniejszych wartości współczesnej Europy.” Jak przypomniała, kiedy dwa lata temu zapadła decyzja o przyznaniu tytułu, postanowiono, że odznaka będzie czekała na jego uwolnienie.
- Powstańcy zawsze powtarzali: „Nie byliśmy bohaterami, byliśmy zwykłymi ludźmi”. Dokładnie to samo zobaczyłem u Andrzeja Poczobuta - mówił Rafał Trzaskowski. Prezydent przypomniał, że po odzyskaniu wolności dziennikarz powiedział, iż chciałby wrócić na Białoruś. - To były niezwykle przejmujące słowa. Nie był to efektowny aforyzm, ale świadectwo prawdziwej odwagi i odpowiedzialności. Pokazał, że trudno mówić o wolności, jeśli nie ma jej we własnym kraju - podkreślił.
Trzaskowski: Łączy ich odwaga i odpowiedzialność
- Dzisiaj przyszliśmy uczcić ludzi, którzy mają w sobie dokładnie to samo, co przez całe życie pokazywali Powstańcy Warszawscy: odwagę, odpowiedzialność i przywiązanie do najważniejszych ideałów - mówił Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Przypomniał także postać legendarnego oficera Armii Krajowej Kazimierza Leskiego „Bradla”, którego wojenny życiorys określił mianem gotowego scenariusza filmowego.
Mówiąc o Adamie Michniku, zwrócił uwagę na jego walkę o prawdę w czasach PRL. - Prawda nie leży pośrodku. Prawda leży tam, gdzie leży - przypomniał słowa wieloletniego redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, podkreślając, że dziś nabierają one szczególnego znaczenia.
Kończąc uroczystość Rafał Trzaskowski podkreślił, że współczesna Warszawa jest miastem otwartym, silnym i pozbawionym kompleksów właśnie dzięki ludziom, którzy przez kolejne pokolenia walczyli o wolność.
- Jestem dumny, że możemy honorować ludzi o tak niezwykłych życiorysach i że reprezentują oni właśnie Warszawę.