Dostałeś SMS-a o mandacie? Uważaj na oszustów!

Dostałeś SMS-a z informacją o tym, że musisz zapłacić mandat za przekroczenie prędkości? To oszustwo! Naciągacze tuż przed wakacjami wymyślili nowy sposób na zarobek. Podszywają się pod Stalexport Autostrada Małopolska S.A,t odpowiedzialny za płatny odcinek autostrady A4. Nie klikaj w żadne linki, jeśli nie chcesz stracić pieniędzy!

Ekran smartfona z widocznym fałszywym SMS-em o mandacie za przekroczenie prędkości, zawierającym link do płatności. Schemat na białym tle symbolizuje zagrożenie cybernetyczne i oszustwa, o których przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Oszuści podszywają się pod zarządcę autostrady A4 i każą płacić mandaty. Uważaj na te SMS-y

Wakacje to idealny czas dla oszustów. Wiele osób jeździ wtedy po Polsce, korzysta z autostrad i łatwiej może uwierzyć w wiadomość o rzekomej opłacie albo mandacie. Właśnie na tym próbują zarobić cyberprzestępcy. Tym razem oszuści podszywają się pod Stalexport Autostrada Małopolska S.A., czyli firmę odpowiedzialną za płatny odcinek autostrady A4. Rozsyłają wiadomości, w których informują o grzywnie za przekroczenie prędkości. Adresat ma szybko kliknąć w link i uregulować należność, aby uniknąć kolejnych kosztów. To oszustwo. Taka wiadomość nie powinna być traktowana jak prawdziwe wezwanie do zapłaty. Przestępcy liczą na pośpiech i stres. Ktoś wraca z podróży, widzi informację o mandacie i boi się, że jeśli nie zapłaci od razu, kara wzrośnie. Oszuści często stosują presję czasu!

Jak działają naciągacze podszywający się pod Stalexport? Po kliknięciu w link użytkownik trafia na fałszywą stronę internetową. Może ona wyglądać wiarygodnie, ale jej celem jest wyłudzenie danych. Oszuści próbują zdobyć numer rejestracyjny pojazdu oraz dane karty płatniczej. To bardzo niebezpieczne. Jeśli wpiszesz dane karty na takiej stronie, przekażesz je przestępcom. Mogą wtedy próbować wypłacić pieniądze z konta albo wykonać płatności bez twojej zgody.

Jak nie dać się oszukać? Nigdy nie klikaj w podejrzane linki

Nigdy nie należy klikać w linki z podejrzanych wiadomości. Nie należy też podawać danych karty płatniczej na stronach, do których trafiamy z SMS-a lub maila od nieznanego nadawcy. Jeśli dostaniesz taką wiadomość, najlepiej ją usunąć. Nie odpowiadaj na nią, nie otwieraj linku i nie wpisuj żadnych danych. Warto też zablokować nadawcę. Jeśli jednak dane zostały już wpisane na fałszywej stronie, trzeba działać natychmiast. Najlepiej od razu skontaktować się z bankiem, wyzerować limity płatności i zastrzec kartę. Trzeba też sprawdzić historię konta i upewnić się, czy nie doszło do nieznanych transakcji. Po takim zdarzeniu należy zachować szczególną ostrożność. Oszuści mogą próbować kontaktować się ponownie - SMS-em, mailem albo telefonicznie. Mogą udawać bank, firmę obsługującą autostradę lub inną instytucję. Mandatów i opłat nie należy regulować przez przypadkowe linki z wiadomości. Jeśli cokolwiek budzi wątpliwości, lepiej samodzielnie wejść na oficjalną stronę danej instytucji albo skontaktować się z nią bezpośrednio.

Sonda
Czy Ty lub ktoś z Twojej rodziny padł kiedyś ofiarą oszustów?
Quiz. Efekt Mandeli. Czy rzeczywistość Cię oszukuje?
Pytanie 1 z 9
Czy słynne zdanie "Luke im your father" faktycznie padło w "Gwiezdnych wojnach"?
Policja rozbiła gang zajmujący się wyłudzaniem pieniędzy. Oszuści podawali się za amerykańskich żołnierzy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki