Dramatyczna śmierć pod drzewem w centrum Warszawy
Tragicznie skończyło się życie mężczyzny pozostającego w kryzysie bezdomności. W środę, 10 czerwca przed południem służby zaalarmowane zostały o zwaleniu się drzewa w zalesionym terenie, nieopodal brzegu Wisły, w rejonie Mostu Poniatowskiego.
Po przybyciu na miejsce okazało się, że spróchniałe drzewo runęło wprost na mężczyznę. Po wydobyciu go spod pnia okazało się, że mężczyzna poniósł śmierć.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że drzewo spadło na dzikie obozowisko, w którym zamieszkiwał mężczyzna.
Kim był denat znad Wisły?
- Na ten moment nie jest jeszcze ustalona tożsamość tego mężczyzny, wiadomo jedynie, że miał około 60 lat. Wszystko wskazuje na to, że był osobą w kryzysie bezdomności - przekazała nam podinspektor Ewelina Gromek-Oćwieja z Komendy Stołecznej Policji.
Na miejscu pracowali policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora wykonywali czynności mające wyjaśnić dokładne okoliczności zdarzenia. Na ten moment nic nie wskazuje na udział osób trzecich, a całe zdarzenie było prawdopodobnie nieszczęśliwym wypadkiem. Jak poinformował portal Miejski Reporter, ciało mężczyzny odnalazł inny bezdomny, który często pomagał mu i dostarczał pożywienie.
Mężczyzna przygnieciony drzewem przy Moście Poniatowskiego w Warszawie. Zobacz zdjęcia: