Spis treści
Poruszenie wśród pasażerów tramwaju
Wszystko wydarzyło się w niedzielne popołudnie (22 lutego). Około godziny 15:30 tramwaj przemierzał ulicę Grójecką, gdy nagle wśród podróżnych zapanowało poruszenie. To pasażerowie jako pierwsi dostrzegli, że z podróżującym mężczyzną dzieje się coś bardzo złego. Nie pozostali obojętni na niepokojące sygnały i błyskawicznie zaalarmowali motorniczego o zasłabnięciu pasażera. Pojazd natychmiast zatrzymano na najbliższym przystanku. Rozpoczęła się walka o życie.
Heroiczna walka o życie 48-latka
Na miejsce zdarzenia na wysokości ulicy Banacha pędem ruszyły służby ratunkowe. Ratownicy medyczni robili wszystko, co w ich mocy, by przywrócić czynności życiowe poszkodowanego. Przez kilkadziesiąt minut trwała dramatyczna reanimacja mężczyzny. Niestety, mimo heroicznych wysiłków i długiej akcji ratunkowej, nie udało się wygrać z losem. 48-letni mężczyzna zmarł.
Paraliż na Ochocie i działania służb
Na miejscu tragedii pracowali policjanci oraz nadzór ruchu Tramwajów Warszawskich, którzy starali się wyjaśnić dokładne okoliczności tego smutnego zdarzenia. Akcja ratunkowa wymusiła spore utrudnienia w komunikacji miejskiej. Przez blisko dwie godziny okolice ulicy Banacha były całkowicie sparaliżowane. Pasażerowie musieli uzbroić się w cierpliwość i szukać alternatywnych połączeń, podczas gdy służby robiły co mogły, by udrożnić przejazd. Jak donosi Miejski Reporter, normalny ruch tramwajowy przywrócono dopiero około godziny 17:10.
Jak ratować życie? Liczy się każda sekunda
W takich momentach kluczowa jest wiedza, jak udzielić pierwszej pomocy. Najpierw należy zadbać o bezpieczeństwo i ocenić stan poszkodowanego – potrząsnąć nim i głośno zapytać, czy wszystko w porządku. Jeśli brak reakcji, trzeba udrożnić drogi oddechowe i przez 10 sekund sprawdzać oddech. W przypadku jego braku, należy natychmiast wezwać pomoc pod numerem 112 i rozpocząć uciski klatki piersiowej.
Uciski wykonujemy na środku mostka, na głębokość 5-6 cm, w szybkim tempie (100-120 na minutę). Po serii 30 uciśnięć wykonujemy 2 oddechy ratownicze. Cykl ten powtarzamy bez przerwy aż do przyjazdu ratowników lub odzyskania przytomności przez poszkodowanego. Jeśli w pobliżu znajduje się defibrylator AED, warto go użyć, postępując zgodnie z instrukcjami głosowymi urządzenia.