Pościg przez trzy powiaty, policjanci użyli broni służbowej
W sobotę, 11 kwietnia w miejscowości Trzaski policjanci prowadzili rutynowe kontrole prędkości. Jednym z kierujących, który nie zastosował się do obowiązującego ograniczenia i przekroczył je o 38 km/h, był mężczyzna siedzący za kierownicą Forda. Gdy funkcjonariusze próbowali go zatrzymać, 40-latek jedynie przyspieszył, co wymusiło ruszenie za nim w pościg.
- Kierujący Fordem nie reagował na polecenia do zatrzymania, uciekając lokalnymi drogami. Do działań dołączyły kolejne patrole. Jeden z nich, na ulicy Mławskiej w Bieżuniu, ustawił radiowóz w taki sposób, aby uniemożliwić kierowcy dalszą ucieczkę. Mężczyzna nie reagował na sygnały do zatrzymania i z dużą prędkością jechał wprost na policjanta. Funkcjonariusz użył broni służbowej, oddając kilka strzałów, jednak kierowca Forda kontynuował ucieczkę w kierunku powiatu sierpeckiego - przekazał oficer prasowy KPP w Żurominie st. asp. Tomasz Łopiński.
Funkcjonariusze zatrzymali 40-letniego kierowcę
Jak dodał, już w miejscowości Łukomie 40-latek wysiadł z samochodu i dalej uciekał pieszo. Wtedy funkcjonariuszom udało się go zatrzymać. Szybko okazało się, że mieszkaniec powiatu sierpeckiego wsiadł za kierownicę mimo obowiązującego zakazu prowadzenia pojazdów. Zgodnie z relacją policjantów w kieszeni mężczyzny znaleziono mefedron.
- W poniedziałek, 13 kwietnia usłyszał cztery zarzuty, m.in. niezatrzymania się do kontroli drogowej, rażącego przekraczania prędkości i zasad bezpieczeństwa, stwarzając bezpośrednio niebezpieczeństwo katastrofy lub śmierci, niestosowania się do zakazu sądowego oraz zarzut posiadania środków odurzających - poinformował st. asp. Łopiński.
Sąd przychylił się już do wniosku prokuratora o zastosowanie wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. - To nie pierwszy konflikt 40-latka z prawem. W 2021 r. Sąd Rejonowy w Sierpcu wydał zakaz kierowania pojazdami w związku z wcześniejszym niezatrzymaniem się do kontroli drogowej. Mężczyzna odpowie w warunkach recydywy. Od wyników badań laboratoryjnych zależeć będzie, czy usłyszy również zarzut kierowania pod wpływem środków odurzających - podkreślił funkcjonariusz.
Po kradzieży kościelnej skarbony schował się pod folią na truskawki - zobacz zdjęcia: