Szok! Granatami i bronią próbował zdobyć milion złotych od biznesmenów

2021-10-18 14:31
Szok! Granatami i bronią próbował zdobyć milion złotych od prawników
Autor: POLICJA Szok! Granatami i bronią próbował zdobyć milion złotych od prawników

Blady strach padł na pracowników firmy developerskiej, zaczęli otrzymywać groźby. Były współpracownik twierdził, że przedsiębiorstwo zalega mu milion złotych. Swoje roszczenia postanowił egzekwować w iście gangsterski sposób – zaczął wysyłać zdjęcia pistoletu i grantów, twierdził, że nie zawaha się ich użyć. Przerażeni zadzwonili przedsiębiorcy na policję.

Wszystko zaczęło się 9 października. Do właścicieli dużej firmy deweloperskiej zaczęły napływać tego dnia niepokojące wiadomości. „Jak nie oddacie mi pieniędzy, to będziecie mieli z tym do czynienia”, w załączniku przesyłał zdjęcia granatów i pistoletu. Adwokat i właściciele spółki byli w szoku, ich były współpracownik twierdził, że wiszą mu 58 tysięcy złotych i 200 tysięcy euro za wykonaną na rzecz ich firmy pracę! Łącznie to kwota miliona złotych. Problem zaczął się już wcześniej, mężczyzna od 2 lat współpracował z firmą deweloperską. Pozyskiwał dla niej inwestorów, za co otrzymywał pieniądze.

Zobacz: Kilka dni temu dostał auto, nocą spłonął w nim z bratem i kolegami. Brutalne komentarze po makabrze w Romanowie

Od jakiegoś czasu coś się jednak zmieniło i zaczął twierdzić, że deweloperzy są mu dłużni ogromne pieniądze. Nikt nie spodziewał się takie obrotu spraw. Przez kolejne 4 dni próbował zastraszyć biznesmenów. Wtedy powiedzieli dość, i o wszystkim zawiadomili policję. Funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu natychmiast wkroczyli do akcji, istniała realna groźba, że frustrat spełni swoje zapowiedzi.

Szok! Granatami i bronią próbował zdobyć milion złotych od prawników

Policjanci mieli łatwe zadanie, gdyż niedoszły gangster… podawał się z imienia i nazwiska! Po ustaleniu jego adresu zamieszkania patrol natychmiast wyruszył żeby zatrzymać 48-latka. Mundurowi zastali go w jego mieszkaniu na Śródmieściu. Po przeszukaniu jego mieszkania i samochodu znaleźli broń, której zdjęcia wysyłał swoim byłym kolegom. Granaty, które posiadał był rzeczywiście niebezpieczne i mogły wyrządzić komuś krzywdę. To środki pirotechniczne, jakich używają np. antyterroryści. Co ciekaw, można je legalnie kupić w sieci. Jednak pistolet, którym chciał pozbawić życia swoich dłużników okazał się być zwykłą atrapą na kulki! Podejrzany został zatrzymany, a w w stosunku do niego sąd zastosował tymczasowy areszt. Za grożenie śmiercią grozi mu teraz nawet do 5 lat za kratkami.

Sonda
Jak oceniasz pracę stołecznej policji?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE