Policjanci z Przasnysza otrzymali sygnał, że uczeń lokalnej szkoły zapowiadał przyniesienie do placówki maczety. Funkcjonariusze nie zbagatelizowali groźby. Podczas przeszukania domu, w którym mieszka 16-latek, znaleziono arsenał, który mrozi krew w żyłach...
Zabezpieczono dwie maczety oraz trzy noże! Sprawa natychmiast trafiła do sądu rodzinnego, który zdecyduje o dalszym losie nastolatka.
Czarna seria, która wstrząsnęła Polską
Incydent w Jednorożcu (pow. przasnyski) to niestety nie wyjątek. Brutalne ataki i groźby stały się ostatnio niemal codziennością w szkolnych murach. Fala podobnych zdarzeń przetoczyła się przez kraj w zatrważająco krótkim czasie.
W Ostrołęce 19-letni Jakub uzbrojony w maczetę zaatakował uczniów i nauczycieli. W jego plecaku znaleziono materiał wybuchowy. Tego samego dnia w Sierpcu czujność nauczyciela zapobiegła tragedii: zatrzymano 17-latka z dwoma nożami, który groził kolegom.
Dzień później dramat rozegrał się w Leszczydole-Nowinach, gdzie 15-latek wszedł do szkoły i zabił 37-letnią pracownicę.
To jednak nie wszystko. W Mszczonowie funkcjonariusze zatrzymali na terenie szkoły 15-latka, który w internecie groził pozbawieniem życia. Przy nim również zabezpieczono ostre narzędzie.
To nie są pierwsze sygnały
We wrześniu ubiegłego roku w szkole w miejscowości Ptaki (woj. podlaskie) 11-letni uczeń zaatakował 10-letnią koleżankę toporkiem. Zaledwie trzy lata temu podobny dramat rozegrał się w Kadzidle, zaledwie 20 kilometrów od Ostrołęki, gdzie uczeń Albert G. ranił nożem swoich rówieśników.