- W Nowym Modlinie pod Warszawą wybuchł groźny pożar hali magazynowej, w której składowano odpady.
- Akcję gaśniczą prowadziło kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej, grupa ratownictwa chemicznego monitorowała jakość powietrza.
- Mimo zawalenia się dachu hali, sytuacja została opanowana i nie ma osób poszkodowanych
Pożar w Nowym Modlinie
Zgłoszenie o pożarze w Nowym Modlinie (powiat nowodworski), oddalonym o około 40 km od Warszawy, strażacy otrzymali w poniedziałek po godzinie 19. Ogień objął halę magazynową, w której składowane były odpady, głównie papier i tworzywa sztuczne. Na miejscu pracowało dwadzieścia zastępów straży pożarnej z powiatu nowodworskiego oraz jednostki z innych rejonów. W akcji brała udział również ochotnicza straż pożarna.
"W tej chwili sytuacja jest opanowana, nie ma poszkodowanych, ogień nie przeniósł się na sąsiednie budynki. Trwa dogaszanie miejsca pożaru” – poinformował PAP bryg. Kroć po godzinie 22.
Dach hali się zawalił
Jak wynika z informacji przekazanych przez straż pożarną, pożar długo pozostawał nieopanowany, a część dachu hali uległa zawaleniu. Do akcji zadysponowano liczne siły i środki, w tym wsparcie z Warszawy, powiatu legionowskiego i warszawskiego-zachodniego.Na miejsce dotarła również grupa operacyjna Komendy Wojewódzkiej PSP w Warszawie oraz Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego.
Grupa ratownictwa chemicznego straży pożarnej badała jakość powietrza po pożarze. Istniało podejrzenie, że powietrze zostało skażone, a mieszkańcy zostali pouczeni o prewencyjnym zamknięciu okien. Jak informuje bryg. Kroć, przyczyny pożaru będą ustalane przez odpowiednie służby. Na razie nie są one znane.