Jak strażacy zostali lekarzami. Do nieprzytomnego mężczyzny nie mogła dojechać karetka

2019-11-08 15:39 MN
Straż pożarna
Autor: ESKA INFO Łódź /archiwum

Strażacy z Legionowa zostali wezwani do nieprzytomnego mężczyzny w jednym z bloków wielorodzinnych. Byli oni na miejscu jeszcze przed przyjazdem Ratownictwa Medycznego i to ich pomoc uratowała najprawdopodobniej życie mężczyźnie.

Do komendy Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie wpłynęło zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie znajdującym się z żoną w swoim mieszkaniu. Strażacy byli pierwsi na miejscu, ponieważ wezwana w tym samym czasie karetka jechała z oddalonego o 15 kilometrów Zegrza.

W budynku zastali mężczyznę, który wymagał natychmiastowej pomocy lekarza. Strażacy nie czekali jednak na przyjazd karetki i podjęli decyzję o rozpoczęciu resuscytacji. Udrożnili drogi oddechowe i przeprowadzili masaż serca.

Gdy to nie pomagało, podłączyli pod poszkodowanego defibrylator. Po około 20 minutach udało się przywrócić nieprzytomnemu mężczyźnie podstawowe funkcje życiowe. Gdy wszystko zakończyło się szczęśliwie, na miejsce dopiero przyjechało pogotowie, które zabrało mężczyznę do szpitala.

KLIKNIJ I ZOBACZ WIDEO: Policyjna akcja pasy.