Brutalny atak na Żoliborzu
Sprawa dotyczy dramatycznych wydarzeń z początku kwietnia przy ulicy Śmiałej. Młody mężczyzna miał zaatakować śpiących domowników przy użyciu młotka. W wyniku ciosów obie osoby trafiły do szpitala w stanie ciężkim. Teraz wiadomo, że jedna z nich − matka podejrzanego − zmarła.
Jak przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ta okoliczność może diametralnie zmienić dalszy bieg postępowania.
− Śmierć pokrzywdzonej może w przyszłości skutkować zmianą zarzutów dla podejrzanego, który obecnie odpowiada za usiłowanie zabójstwa. Kwalifikacja prawna może zostać zmieniona na zabójstwo lub na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć − przekazał prok. Skiba.
Prokuratura o zmianie kwalifikacji czynu po śmierci matki
Jak podkreśla prokuratura, na tym etapie śledztwa nie przesądzono jeszcze ostatecznej kwalifikacji czynu. Kluczowe będą dalsze opinie biegłych oraz analiza całego materiału dowodowego.
− Zależy nam na tym, aby kwalifikacja czynu była merytorycznie poprawna. Jest to jednak sprawa skomplikowana i postępowanie może potrwać − zaznaczył rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Brak szczegółów motywów sprawcy
Śledczy nie ujawniają również szczegółów dotyczących motywów działania sprawcy ani okoliczności, które mogły doprowadzić do tragedii. Prokuratura podkreśla, że na obecnym etapie nie planuje wydawania kolejnych komunikatów.
− Z uwagi na dobro śledztwa na obecnym etapie nie informujemy o szczegółach sprawy ani o przyczynach jej skomplikowanego charakteru. W najbliższym czasie nie należy spodziewać się komunikatu prasowego w tej sprawie − poinformował prok. Skiba.
Przebieg brutalnego ataku młotkiem na Żoliborzu
Według naszych wcześniejszych ustaleń do ataku doszło 2 kwietnia w jednym z mieszkań na Żoliborzu przy ulicy Śmiałej. Napastnik miał wykorzystać moment, w którym jego matka oraz jej partner spali. Mężczyzna zaatakował ich młotkiem, zadając liczne ciosy.
Partner kobiety zdołał w pewnym momencie uciec i wezwać pomoc, co najprawdopodobniej uratowało mu życie. Obie ofiary jednak w ciężkim stanie trafiły do szpitala. Napastnik został zatrzymany na miejscu zdarzenia.
Wcześniej śledczy informowali, że 19-latek usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch osób i przyznał się do winy. Obecnie przebywa w areszcie tymczasowym. Teraz jednak sytuacja prawna podejrzanego może się zmienić. Po śmierci matki jedna z kluczowych kwalifikacji czynu może zostać zaostrzona, co w praktyce oznacza zupełnie inny ciężar zarzutów.
Śledztwo nadal prowadzone jest przez prokuraturę i policję pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz.