„Jeśli tata wpadł do rzeki…”. Rodzina błaga o pomoc w poszukiwaniach zaginionego 71-latka

2026-03-03 11:47

Trwają intensywne poszukiwania Sylwestra Gładysia, 71-letniego doktora Politechniki Warszawskiej, mieszkańca Warszawy, który zaginął 24 lutego. Rodzina i przyjaciele nie tracą nadziei, choć każda kolejna godzina oddala szansę na szczęśliwe zakończenie. Sprawa jest dramatyczna − mężczyzna cierpi na chorobę Parkinsona. − Niestety wciąż nie mamy żadnej potwierdzonej informacji, czy tata wpadł do Wisły, czy też błąka się gdzieś i żyje dzięki pomocy dobrych ludzi − pisze córka zaginionego doktora.

Dramatyczne poszukiwania doktora Politechniki Warszawskiej! Córka apeluje. „Tato, tęsknimy!”

i

Autor: Policja/ Materiały prasowe

Sylwester Gładyś zaginął. Dramatyczne poszukiwania

Z ustaleń bliskich wynika, że 24 lutego około godziny 16 dr Sylwester Gładyś był widziany na monitoringu, gdy wchodził do Parku Młocińskiego. Skierował się ścieżką w stronę Wisły i nie wyszedł z parku tym samym wejściem. Wcześniej widziano go na ulicy Encyklopedycznej w Warszawie. Od tamtej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną.

Córka zaginionego w poruszającym wpisie nie kryje rozpaczy: − Znów spałam tylko kilka godzin. Trzymam jeszcze nadzieję.

Bliscy razem z policją, medykami, harcerzami, studentami, przyjaciółmi i rodziną przeszli setki kilometrów. Dokładnie przeczesano cały park oraz 12 kilometrów terenu wzdłuż Wisły w dół rzeki. Nie znaleziono żadnego śladu − nawet czapki czy kijków do nordic walking.

Ostatnie chwile przed zaginięciem doktora Gładysia

Niestety nadal nie mamy żadnych wieści o moim tacie. Sylwester Gładyś zaginął w zeszły wtorek. Ostatnio widziany na monitoringu o 16 jak wchodził do Parku Młocińskiego i z niego nie wyszedł. Razem z policją, medykami, harcerzami, studentami mojego taty, przyjaciółmi i rodziną przeszliśmy setki kilometrów. Przeczesaliśmy dokładnie cały park. Sprawdziliśmy teren wzdłuż Wisły − 12 kilometrów w dół rzeki. Nie znaleźliśmy żadnego śladu.

Rodzina nie wyklucza żadnego scenariusza. − Niestety wciąż nie mamy żadnej potwierdzonej informacji, czy tata wpadł do Wisły, czy też błąka się gdzieś i żyje dzięki pomocy dobrych ludzi − czytamy.

Rysopis zaginionego Sylwestra Gładysia

Zaginiony ma 180 cm wzrostu, około 100 kg wagi, krótkie siwe włosy uczesane na bok, siwe wąsy i brodę. Nosi okulary, a jego ręce trzęsą się z powodu choroby. W dniu zaginięcia miał na sobie niebieskie jeansy, czerwoną kurtkę, ciemny beret i miał kijki do nordic walking.

Bardzo proszę − rozglądajcie się, szczególnie w okolicach Wisły. Jeśli tata wpadł do rzeki i ktokolwiek zobaczy czerwoną, wyrazistą kurtkę - proszę natychmiast dać znać. Jeśli nie jest w Wiśle, proszę zwracajcie uwagę na jego opis i informujcie nas, jeśli ktoś gdziekolwiek go widział − tłumaczy dalej.

Apel rodziny i kontakt z policją

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje proszone są o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa V przy ul. Żeromskiego 7 pod numerami (47) 723 71 61, (47) 723 71 55, (47) 723 71 56, całodobowo 112 i 997 lub mailowo: [email protected].

Zabił Wojtka i podrzucił zwłoki przy cmentarzu. Potem pomagał w jego poszukiwaniach
Sonda
Czy odpowiadasz na apele o pomoc w poszukiwaniach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki