- Karl Pfeffer i jego obrońca chcą przesłuchania Turczynki, z którą oskarżony miał utrzymywać bliski kontakt przed śmiercią Gretchen P.
- Jeden z licznych wniosków Pfeffera ma aż 72 strony.
- Kolejna rozprawa odbędzie się 17 grudnia.
Rozczłonkowane ciało matki wrzucił do Wisły
Karl Pfeffer (zgadza się na publikację nazwiska i wizerunku) został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo swojej matki, Gretchen P., do którego doszło w nocy z 31 marca na 1 kwietnia 2020 roku na warszawskim Żoliborzu.
Według ustaleń sądu, 29-latek udusił kobietę poduszką, a następnie rozczłonkował ciało i wrzucił je do Wisły. Kobieta została uznana za zaginioną, do czasu aż Pfeffer zgłosił się do FBI i opowiedział o zbrodni. Szczątków 68-latki nigdy nie odnaleziono.
Pierwszy wyrok uchylono z powodu nienależytej obsady sądu I instancji. Po ponownym procesie, w którym Karl wycofał wcześniejsze zeznania, sąd znów wymierzył Amerykaninowi 25 lat więzienia w systemie terapeutycznym. Obrona złożyła kolejną apelację.
Karl Pfeffer przyniósł stosy pism
W czwartek (29 października) Karl Pfeffer został doprowadzony z aresztu na Białołęce. Do sądu apelacyjnego przyniósł ze sobą liczne wnioski, przygotowane podczas pobytu za kratkami. Jak się okazuje, pisanie zajmuje mu większą część wolnego czasu. Tak jak podczas poprzednich procesów, sprawiał wrażenie znudzonego, za to chętnie pozował do zdjęć.
Oświadczył, że nie potrzebuje tłumacza. Momentami brzmiało to niezręcznie, zwłaszcza gdy zwracał się do sądu, mówiąc „wy”. Stanowczo domagał się rozpatrzenia swoich pism. Jedno z nich liczy aż 72 strony. Dokument okazał się zbyt obszerny, by odczytać go w całości podczas rozprawy. – Gdybym nie chciał ich rozpatrzenia, to nie marnowałbym czasu na ich pisanie – prychnął Pfeffer, spytany czy wnioski podtrzymuje.
Obrona chce przesłuchania Turczynki
Jednym z ważniejszych wątków podnoszonych przez obronę jest przesłuchanie świadków, w tym księdza i Turczynki, z którą Pfeffer miał utrzymywać bliskie relacje przed zabójstwem matki. Sprzeciw Gretchen wobec relacji syna z tą kobietą mógł być jednym z motywów zbrodni. Obrońca oskarżonego, mecenas Grzegorz Roman, argumentował, że zeznania kobiety mogą mieć znaczenie zarówno dla oceny winy jego klienta, jak i ewentualnego wymiaru kary.
Prokurator Beata Nowacka wniosła o oddalenie tego, jak i pozostałych wniosków. Jej zdaniem ich uwzględnienie prowadziłoby do celowego przedłużania procesu. Podobne stanowisko zajął oskarżyciel posiłkowy reprezentujący siostrę Gretchen.
Karl Pfeffer chce uniewinnienia. Następna rozprawa w grudniu
– Mamy wiele zastrzeżeń, głównie do materiału dowodowego. Chcemy uniewinnienia albo uchylenia wyroku – powiedział se.pl mec. Grzegorz Roman. Sąd odroczył rozprawę do 17 grudnia.