Kiedyś ratował innych, dziś sam walczy o życie
Zbiórka na leczenie 33-letniego Kamila ruszyła na początku 2024 r. i jest prowadzona do dziś. Młody mężczyzna, z zawodu strażak i trener crossfitu, żył zdrowo i aktywnie, niosąc pomoc wszystkim, którzy jej potrzebowali. Niestety, jego życie zmieniła diagnoza - glejak mózgu. "W jednej chwili optymizm ucichł, a zastąpił go strach i przerażenie. Glejak pojawił się nagle i przewrócił moje życie do góry nogami. Służbę i treningi zastąpiły wizyty lekarskie i szybkie, trudne decyzje. Przyszło mi się zmagać z jednym z najbardziej agresywnych, niebezpiecznych nowotworów mózgu" - napisał mężczyzna w opisie zbiórki.
Jak dodał, przeprowadzona niedługo po diagnozie operacja nie doprowadziła do całkowitego usunięcia guza. Od tamtej pory Kamil zmaga się z chorobą, walcząc o każdy kolejny dzień. Jeszcze w 2024 r. o pomoc dla kolegi apelowali przedstawiciele Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie, dziś zbiórka nagłaśniana jest m.in. w mediach społecznościowych.
Zbiórka na leczenie strażaka wciąż trwa
Mężczyzna podzielił się ostatnią aktualizacją dotyczącą swego stanu zdrowia pod koniec 2025 r. Podziękował wtedy za całą otrzymaną dotąd pomoc, która dała mu siłę do walki oraz nadzieję. "Guz wciąż jest nieoperacyjny, ale trwam dalej. Dzięki Waszej pomocy finansowej robię co w mojej mocy, aby guz nie rósł, aby naciek się nie powiększał, aby »kupić czas« i wytrzymać jeszcze trochę... Największą nadzieję pokładam w terapii celowanej - leku, który może realnie zatrzymać rozrost guza. Nikt nie wie, czy pojawi się w Polsce… A ja się boję… Codziennie śmiertelnie się boję, że nie zdążę…" - przekazał, podkreślając, że z tego względu zbiórka wciąż trwa.
Jej szczegóły znajdziecie poniżej:
Warto zaznaczyć, że poza wpłatą na zbiórkę, leczenie Kamila można wesprzeć również przekazując na ten cel 1,5 proc. podatku.
Strażnicy miejscy pomogli zaatakowanej kobiecie w Warszawie - zobacz zdjęcia: