Sprawę jako pierwszy opisał portal tvnwarszawa.pl. Redakcja opublikowała film na którym widać słowną utarczkę pomiędzy kierowcą a jednym z pasażerów. Przyczyną awantury była zmiana trasy autobusu. Z powodu protestu sadowników przed siedzibą rządu w Alejach Ujazdowskich, kierowca zmuszony był wybrać objazd. Pasażerowie prosili go o zatrzymanie i wypuszczenie ich przed zmianą trasy. Ten jednak zignorował prośbę i rozpoczęła się awantura, podczas której padło wiele obraźliwych słów.
Sprawa trafiła do Zarządu Transportu Miejskiego, który odpowiada za komunikację w stolicy. Jak poinformował rzecznik ZTM, wobec kierowcy wyciągnięto konsekwencje służbowe. - Dostaliśmy informację z MZA, że spółka rozwiąże z nim umowę o pracę. My z naszej strony nie pozwalamy na takie zachowanie i przeprowadziliśmy z przewoźnikiem rozmowę wyjaśniającą - poinformował Tomasz Kunert.
Poniżej stenogram rozmowy, którą zarejestrowano na filmie opublikowanym na tvnwarszawa.pl:
Kierowca (K) : A dzwoń se, zębami możesz. Goń się ty, palancie posrany, ty
Pasażer (P) : Człowieku, ciebie trzeba z pracy wyrzucić w trybie dyscyplinarnym
K: Ciebie, ty na pieszo chodź, […] chamie dzisiaj wsiadłeś do autobusu
P: O sobie chyba mówisz. Warszawy nawet nie zna i jeździć nie umie, dwa przystanki już były i drzwi nawet nie otworzył
K: Goń się, powiedziałem ci już. Tak mi się podoba. Ja tu jestem panem, jak będę chciał, to otworzę.
P: Zaraz policję wezwę i się skończy.
K: I mnie cmokniesz, wiesz gdzie? W pompę. Wzywaj policję bezmózgowcu. Dlaczego nie wzywasz?
P: Mam numer miejski, to zaraz zgłoszę
K: Jeszcze powiedz, że kierowca nie dał Ci się w d... pocałować.