Kilkusetkilogramowy zwierz wbił się w auto 44-letniego Warszawiaka! Drogowy horror na Mazowszu

Pojawił się jakby znikąd! 44-letni mieszkaniec Warszawy nie miał najmniejszych szans, by w porę wyhamować auto i uniknąć zderzenia z dzikim zwierzęciem. Kilkusetkilogramowy łoś wbił się w jego Volkswagena. Mężczyzna trafił do szpitala. Zwierzę padło na miejscu.

Drogowy horror na Mazowszu

Do dramatu na drodze doszło we wtorkowy wieczór, 16 czerwca. Około godziny 20:40 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Płońsku odebrał zgłoszenie o zderzeniu samochodu osobowego z dzikim zwierzęciem w miejscowości Koliszewo gm. Sochocin. Na miejsce natychmiast pojechał patrol drogówki.

- Na miejscu policjanci zastali uszkodzony samochód marki Volkswagen oraz strażaków udzielających pomocy kierującemu pojazdem. Jak ustalili policjanci, 44-letni mieszkaniec Warszawy jechał drogą relacji Biele – Wierzbówiec, gdy na jezdnię nagle wtargnął łoś. Mężczyzna nie miał możliwości uniknięcia zderzenia - przekazała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.

44-latek z obrażenia ciała został przewieziony do szpitala. Policja zapewnia, że był trzeźwy. Zwierzę, które wtargnęło na drogę, nie przeżyło zderzenia.

Widzisz ten znak? Zdejmij nogę z gazu

Płońska policja przypomina, że dzikie zwierzęta można spotkać na drogach przez cały rok. Szczególną ostrożność należy zachować w pobliżu lasów, terenów podmokłych oraz miejsc oznaczonych znakiem ostrzegawczym A-18b „zwierzęta dzikie”.

- Choć nie da się całkowicie wyeliminować ryzyka spotkania dzikiego zwierzęcia na drodze, kierowca ma wpływ na to, ile czasu pozostawi sobie na reakcję. W miejscach oznaczonych znakami ostrzegawczymi warto zdjąć nogę z gazu i uważnie obserwować pobocza, ponieważ zwierzę może pojawić się na jezdni w każdej chwili - przypomniała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

Pościg za łosiem.
Sonda
Często widzisz dzikie zwierzęta?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki