Kolejne samoloty z Polakami z Bliskiego Wschodu wylądowały. Do kraju wróciło 109 osób
W poniedziałek około godziny 23 w Polsce wylądowały dwa wojskowe samoloty Boeing 737, które realizowały zadania w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Na ich pokładach do kraju wróciło 109 obywateli RP ewakuowanych z rejonu Bliskiego Wschodu – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ). Informację przekazano w mediach społecznościowych. Jak podkreślono w komunikacie, był to trzeci wojskowy transport z Polakami ewakuowanymi z regionu objętego napiętą sytuacją bezpieczeństwa. Łącznie do tej pory na pokładach wojskowych maszyn do Polski przetransportowano już 324 osoby. Dowództwo Operacyjne zapewniło, że w przypadku potrzeby pasażerowie wymagający specjalistycznej pomocy medycznej zostaną skierowani do wyznaczonych placówek szpitalnych. Wojsko podkreśla, że operacja ma na celu wsparcie instytucji państwowych odpowiedzialnych za organizację ewakuacji oraz zapewnienie obywatelom bezpiecznego powrotu do kraju z regionu objętego konfliktem.
"Wsparcie instytucji państwowych i zapewnienie obywatelom RP bezpiecznego powrotu do kraju z rejonu objętego konfliktem"
„Naszym celem jest wsparcie instytucji państwowych i zapewnienie obywatelom RP bezpiecznego powrotu do kraju z rejonu objętego konfliktem” – przekazało DORSZ w komunikacie. Równolegle trwa powrót Polaków z Bliskiego Wschodu drogą cywilną. W niedzielę, po kolejnym spotkaniu zespołu koordynacyjnego ds. sytuacji w tym regionie, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że Bliski Wschód opuściło już 7160 obywateli Polski. Z tej liczby zdecydowana większość – 6769 osób – wróciła do kraju lotami komercyjnymi. Z kolei 391 osób ewakuowano przy wykorzystaniu transportu rządowego. Szef MSZ zaznaczył, że najwięcej Polaków pozostaje obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jednocześnie podkreślił, że w regionie stopniowo przywracane są połączenia lotnicze. Przepustowość portów lotniczych w ZEA sięga obecnie około 80 tysięcy pasażerów dziennie. Jak wskazał minister, oznacza to, że każdego dnia do Polski wraca około tysiąca obywateli korzystających z regularnych połączeń lotniczych. Operacja ewakuacyjna nadal jest kontynuowana, a służby monitorują sytuację bezpieczeństwa w regionie.