Spis treści
Spadek ofert na rynku wtórnym
- Po spokojniejszym okresie zimowym w lutym zwykle pojawia się więcej osób poszukujących mieszkań, a sprzedający chętniej publikują ogłoszenia. Tym razem sytuacja nie do końca wpisuje się w ten schemat - powiedział ekspert portalu GetHome.pl Marek Wielgo.
Zgodnie z raportem, z informacji przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar jasno wynika, iż w ostatnich dniach lutego baza unikalnych ogłoszeń w skali całego kraju oscylowała granicach 141 tysięcy. Choć statystyki te nie różnią się drastycznie od wyników notowanych jeszcze w styczniu, to w ujęciu rocznym oznaczają już bardzo zauważalny spadek rzędu ok. 15 procent.
Tylko w drugim miesiącu roku z platform zniknęło ok. 29,5 tysiąca ogłoszeń, co stanowi wynik o 34 procent wyższy w odniesieniu do stycznia. Eksperci sugerują, że tak ogromna skala usuniętych propozycji jest dowodem na finalizację wielu transakcji, choć część mogła zostać po prostu wycofana przez właścicieli. W tym samym czasie do puli dołączyło zaledwie 29 tysięcy świeżych ofert zbycia lokali - o 17 procent mniej niż rok wcześniej. Zjawisko to tłumaczy się rosnącą presją ze strony deweloperów, którzy kuszą klientów szerokim portfolio nowych inwestycji. Właściciele lokali, obawiając się obniżki stawek, nierzadko wstrzymują się z wystawieniem swoich nieruchomości.
Ceny mieszkań z drugiej ręki w Warszawie i największych polskich miastach
Redukcja liczby ogłoszeń dotyka wiele dużych miast. W samej stolicy baza ofert skurczyła się w lutym z 16,2 tysiąca do 16,1 tysiąca propozycji. Jednoprocentowy regres zauważono też w Trójmieście oraz Krakowie, gdzie pula zatrzymała się na poziomie 8,1 tysiąca. Większy spadek zanotowano w Łodzi z ubytkiem rzędu ok. dwóch procent do pułapu 4,9 tysiąca, a w Poznaniu spadek wyniósł ok. trzy procent, pozostawiając ok. 3,6 tysiąca ogłoszeń. Największą zmianę odnotowano we Wrocławiu, gdzie liczba dostępnych mieszkań spadła o ok. 5 procent, do ok. 7,9 tysiąca. Wyjątkiem okazały się jedynie Katowice z niezmienną pulą ok. 2,3 tysiąca opcji.
Analiza w ujęciu rocznym obnaża znacznie głębsze deficyty, ponieważ we wszystkich opisywanych metropoliach wybór jest uboższy. Na czele zestawienia znajduje się Wrocław ze spadkiem na poziomie ok. 30 procent, za nim uplasował się Kraków z ok. 28-procentową obniżką, natomiast Warszawa i Łódź odnotowały zmiany rzędu ok. 24 oraz ok. 21 procent. Mniejsza podaż powinna napędzać koszty, ale lutowe zestawienia nie są jednoznaczne. Średni koszt nabycia metra z drugiej ręki obniżył się o ok. jeden procent w Krakowie do stawki ok. 16,9 tysiąca złotych oraz w Katowicach, gdzie osiągnął pułap ok. 11,7 tysiąca złotych. Sytuacja zamroziła się w stolicy na poziomie ok. 18 tysięcy złotych za metr, podobnie jak w Łodzi z kwotą ok. 8,8 tysiąca złotych. Ok. jednoprocentowe podwyżki dotknęły natomiast rynki w Trójmieście, Wrocławiu i Poznaniu, windując wyceny do odpowiednio ok. 16,6 tysiąca, ok. 13,7 tysiąca oraz ok. 12,1 tysiąca złotych.
Zestawiając aktualne ceny z ubiegłorocznymi, wyraźnie widać, że w wielkich miastach mieszkania wciąż zyskują na wartości. Największe podwyżki stały się udziałem Trójmiasta ze skokiem rzędu ok. pięciu procent, a także Poznania z ok. czteroprocentową dynamiką. Mniejsze podbicie kosztów dotknęło łódzki rynek z wynikiem plus dwa procent, podczas gdy w Warszawie i Katowicach stawki drgnęły w górę o ok. jeden procent. Tańszy zakup w relacji rocznej gwarantują obecnie wyłącznie Kraków z obniżką rzędu ok. trzech procent oraz Wrocław ze spadkiem na poziomie ok. pięciu procent.
i
Miejsce po dawnym supermarkecie Billa w Warszawie - zobacz zdjęcia: