- Na warszawskim Mokotowie, w altanie na terenie ogródków działkowych, znaleziono zwłoki mężczyzny.
- Okoliczności zdarzenia są badane przez policję i prokuraturę.
- Śledczy zabezpieczyli ślady i czekają na wyniki sekcji zwłok, aby wyjaśnić przyczynę śmierci.
Zwłoki w altanie na Mokotowie. Na miejscu pracowali technicy
W poniedziałek (23 lutego), około godziny 14 właściciel jednej z działek na terenie ogródków przy ulicy Piaseczyńskiej dokonał wstrząsającego odkrycia. W altanie znajdowały się zwłoki obcego mu mężczyzny, informował Miejski Reporter.
Na miejsce zdarzenia skierowano liczne patrole policji, w tym funkcjonariuszy z wydziału kryminalnego oraz techników policyjnych w białych kombinezonach. O zdarzeniu powiadomiono również prokuraturę. Teren został zabezpieczony, a policjanci do późnych godzin wieczornych prowadzili intensywne działania.
- Na miejscu funkcjonariusze dochodzeniowo-śledczy pod nadzorem prokuratora przeprowadzili niezbędne czynności - mówi "SE" asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowy mokotowskiej komendy.
Na miejscu pracował również pies tropiący. Początkowo nie było wiadomo, kim jest zmarły.
Śledztwo w sprawie śmierci na Mokotowie. Policja bada wszystkie możliwe scenariusze
- Policjanci ustalili tożsamość zmarłego. To 47-letni mężczyzna. Jego ciało zostało zabezpieczone i przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej - dodaje policjantka. Przyczyny śmierci na razie są nieznane. Kluczowe dla ich ustalenia mają być wyniki sekcji zwłok oraz analiza zabezpieczonych materiałów dowodowych.
Śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza, w tym udziału osób trzecich. Do sprawy zatrzymano kilka osób, które mają zostać przesłuchane.
- Policjanci podjęli czynności wobec kilku osób. Cztery z nich zostały zatrzymane do wyjaśnienia - mówi "SE" asp. szt. Haberska.
Źródło: Super Express, Miejski Reporter