Makabra na drodze! 20-letni kierowca zginął na miejscu. Skoda zmiażdżona pod naczepą

2026-08-29 9:22

Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy w miejscowości Topolnica. Młody, 20-letni mężczyzna zginął po tym, jak jego samochód uderzył w tył naczepy ciężarówki. Okoliczności tej potwornej tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Tragedia w gminie Zatory. Śmierć na prostej drodze

Do dramatycznego zdarzenia doszło w środku nocy w miejscowości Topolnica (powiat pułtuski). Pierwsze informacje o koszmarnym zderzeniu wpłynęły do stanowiska kierowania dokładnie o godzinie 1:33. Na miejsce natychmiast zadysponowano wszystkie służby ratunkowe, w tym straż pożarną, pogotowie oraz policję.

Przebieg zdarzenia od samego początku wyglądał fatalnie. Pierwszy komunikat o tragedii wydała jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Pniewa: "Wypadek auta osobowego z ciężarowym. Auto osobowe wbiło się w tył naczepy. Jedna osoba poniosła śmierć na miejscu"

Skoda wbiła się w tył ciężarówki. 20-latek zginął na miejscu

Z ustaleń pracujących na miejscu funkcjonariuszy wynika, że do tragedii doszło na nieoświetlonym odcinku trasy łączącej Wyszków z Pułtuskiem. Kierujący osobową Skodą 20-letni mężczyzna uderzył w poprzedzający go pojazd ciężarowy marki Scania, który zatrzymał się przed sygnalizacją świetlną.

Szczegółowy komunikat w tej sprawie opublikowała Komenda Powiatowa Policji w Pułtusku.

- Nie żyje 20-letni kierowca. Do tragicznego wypadku doszło minionej nocy około godz.1.30. Na prostym, nieoświetlonym odcinku drogi, 20-letni mieszkaniec powiatu łochowskiego, kierujący Skodą, najechał na tył naczepy ciężarowej Scania. Ciężarówka, za której kierownicą siedział trzeźwy 57-latek z powiatu wyszkowskiego, stała przed sygnalizacją świetlną. W wyniku zderzenia kierowca Skody poniósł śmierć na miejscu. Okoliczności tragedii wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora

- przekazała policja z Pułtuska. 

Utrudnienia na trasie. Policja apeluje o ostrożność

Na miejscu wypadku trwają intensywne czynności śledcze prowadzone przez policjantów pod bezpośrednim nadzorem prokuratora. Służby zabezpieczały ślady oraz kierowały ruchem, który w rejonie zdarzenia został wprowadzony w trybie wahadłowym.

- W rejonie wypadku wciąż trwają czynności służb, a ruch odbywa się wahadłowo. Prosimy wszystkich kierujących o bezwzględne stosowanie się do poleceń policji, zachowanie szczególnej ostrożności oraz wyrozumiałość i cierpliwość

- przekazała policja około godz. 9 rano. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki