Straszliwe odkrycie podczas spaceru
Do okrycia fragmentu ludzkich zwłok doszło 1 sierpnia, przy ul. Płockiej, na obrzeżach Ciechanowa w woj. mazowieckim. Para mieszkańców spacerowała z psem, gdy przy ogrodzeniu jednej z posesji zauważyła... męską dłoń. Była ona w zaawansowanym stadium rozkładu. Od razu wezwano policję.
Funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli teren i rozpoczęli przeszukiwanie okolicy. Działania trwały do późnego wieczora, a następnego dnia zostały wznowione. Do akcji włączono także specjalnie wyszkolone psy służbowe.
Drugiego dnia poszukiwań, w zaroślach położonych kilkaset metrów od miejsca odnalezienia dłoni, policjanci natrafili na zwłoki mężczyzny. Szczątki leżał w miejscu rzadko odwiedzanym przez ludzi i były już częściowo zeszkieletowane.
Przeczytaj także: Do ich mieszkania weszli agenci ABW. Rosjanie mieli mały arsenał
Śledczy stawiają raczej na wypadek, niż zbrodnię
Przy zmarłym nie znaleziono żadnych dokumentów, które pozwoliłyby natychmiast ustalić jego tożsamość. Jednak odnaleziony telefon i notatnik mogły w tym pomóc. Pobrano również tkanki do badań DNA.
Początkowo Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak komentują śledczy, to rutynowe działanie przy tego typu sprawach, bez posiadania dokładniejszego kontekstu zdarzenia. Obecnie prokuratorzy są niemal pewni, że mężczyzna zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
- Nic nie wskazuje na udział osób trzecich w tej sprawie. Przy ciele zachowały się m.in. wartościowe przedmioty. Tragedia jest raczej zdarzeniem losowym. Za zły stan zwłok oraz ich rozczłonkowanie odpowiedzialne są dzikie zwierzęta, które zaczęły pożerać ciało - informuje w rozmowie z reporterem „Super Expressu” prok. Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Tożsamość mężczyzny jest już niemal znana
Tożsamość zmarłej osoby została już niemal w pełni ustalona, chociaż śledczy nie chcą powiedzieć więcej, poza tym, że był to mężczyzna w średnim wieku, dobrze znany w Ciechanowie.
- Pobraliśmy materiał biologiczny do badań porównawczych od rodziny. Prowadzone jest obecnie typowanie, to znaczy, że krąg osób związanych z mężczyzną został bardzo zawężony. Niedługo poznamy jego tożsamość w pewności. Na wynik badań laboratoryjnych poczekamy najpewniej do miesiąca - dodaje prokurator.
Następnie śledczy będą musieli odtworzyć dokładnie ostatnie chwile życia tragicznie zmarłego mężczyzny. Tajemnica rozkładających się zwłok i pojedynczej ręki zostanie niedługo rozwiązana.