Do ich mieszkania weszli agenci ABW. Rosjanie mieli mały arsenał

Policjanci i agenci ABW wkroczyli do jednego z mieszkań na warszawskiej Woli. Wewnątrz zatrzymano trzech Rosjan, którzy z lokalu zrobili mały arsenał, wypełniony bronią i amunicją. Akcję służb skomentował Marcin Kierwiński, szef MSWiA.

Akcję przeprowadzono w miniony weekend na terenie warszawskiej Woli. W działaniach uczestniczyli policjanci z Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji oraz funkcjonariusze Centrum Antyterrorystycznego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Służby miały wcześniej otrzymać informację o zorganizowanej grupie przestępczej, której członkowie mieli posiadać broń palną. Mundurowi potraktowali zgłoszenie bardzo poważnie.

Przeczytaj także: Dramatyczna akcja pod Warszawą! Poszukiwany uciekł policji. W trakcie obławy padły strzały

Trzech Rosjan zatrzymanych na Woli

W mieszkaniu służby zastali trzech mężczyzn w wieku 21, 25 i 42 lat. Wszyscy są obywatelami Rosji pochodzenia czeczeńskiego. Zatrzymani zostali przewiezieni do stołecznej komendy, gdzie prowadzono z nimi dalsze czynności.

Dodatkowo podczas przeszukania lokalu uwagę policjantów zwróciła jedna z szaf znajdujących się w sypialni. Znaleziono tam trzy sztuki broni palnej wraz z amunicją. Na dwóch egzemplarzach broni miały być zatarte numery fabryczne.

Zabezpieczone przedmioty zostaną poddane szczegółowym badaniom. Eksperci mogą sprawdzić między innymi, czy broń była wcześniej używana, czy pozostaje sprawna oraz czy ma związek z innymi prowadzonymi postępowaniami.

42-latek usłyszał zarzut

Zgromadzony przez funkcjonariuszy materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutu najstarszemu z zatrzymanych. 42-latek jest podejrzany o nielegalne posiadanie broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania, na co sąd wyraził zgodę. Mężczyzna najbliższe trzy miesiące spędzi za kratkami.

Za nielegalne posiadanie broni palnej lub amunicji grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Drugi z zatrzymanych, 25-latek, najpewniej zostanie deportowany z Polski. Najmłodszy z Czeczenów został przesłuchany w charakterze świadka, po czym zwolniono go do domu. Nie usłyszał zarzutów. 

Do sprawy odniósł się również minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński. We wpisie na platformie X pogratulował on warszawskim policjantom oraz agentom ABW w skutecznej akcji.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki