Małgosia umiera na naszych oczach. Rodzice błagają o ratunek dla dziecka

2020-02-05 13:06 IW (iwilczura@grupazpr.pl)
Małgosia musi żyć!
Autor: Archiwum rodzinne

2-letnia dziewczynka cierpi na tak poważną chorobę, że nawet lekarze z zachodniej Europy nie dają jej szans. Nadzieja czeka za oceanem. Specjaliści ze Stanów mogą wyleczyć Małgosię. To jednak kosztuje fortunę.

Małgosia Późniecka (2 l.) z Sulejówka pod Warszawą to mała dziewczynka, która powinna cieszyć się beztroskim dzieciństwem. Ale zamiast tego zmaga się z ogromnym cierpieniem. Wraz z nią cierpią jej rodzice, którzy patrzą jak ich ukochana córeczka walczy z bólem a każdy dzień to kolejny krok do… śmierci.
- Dzień diagnozy pamiętamy jakby to było dzisiaj. Małgosia miała wtedy tylko 3 miesiące. Wynik badań genetycznych potwierdził bardzo poważną, nieuleczalną chorobę. Neurolog zaprosiła nas do gabinetu, kazała usiąść. Pierwsze pytanie zadałem ja: „Ile lat ma przed sobą Małgosia?”. „Nie więcej, niż dziesięć”, odpowiedziała lekarka. Drugie zadała żona, jakby nie wierzyła w to, co słyszy: „Czy Małgosia ma szansę na jakąś szkołę specjalną?”. „Nie będzie żadnej szkoły...”, odparła lekarka – opowiada ze łzami w oczach Robert Późniecki, tata Małgosi.

Dzieci walczą o życie w szpitalu. Mieszkańcy modlą się za nie.

Dziewczynka cierpi na chorobę Canavan. To ciężka i nieuleczalna degeneracyjna choroba ośrodkowego układu nerwowego. Jedynym sposobem jej leczenia jest terapia genowa. I to jest właśnie szansa dla Małgosi, którą dają jedynie lekarze ze Stanów Zjednoczonych. Jest jednak jeden warunek – pieniądze. A te są potrzebne w ogromnej kwocie ponad 4 milionów zł. Rodzice, dzięki pomocy darczyńców, uzbierali już znaczną część, ale nadal do pełni szczęścia brakuje ponad 500 tysięcy.
- Mutacja w genie sprawi, że stan Małgosi będzie się pogarszał. Najgorsze jest to, że nasza córeczka będzie wszystkiego świadoma. Choroba jest na tyle brutalna, że nasza córeczka będzie czuła, jak jej ciało przestaje działać. Ból stanie się codziennością. Jedyne co będziemy mogli zrobić, to prowadzić Małgosię przez śmierć, bo jeśli nie dojdzie do leczenia, któregoś dnia jej serduszko po prostu się zatrzyma – mówi tata dziewczynki.

Jeśli chcesz pomóc Małgosi i dać jej szansę na życie, wejdź na www.siepomaga.pl/malgosia i wspomóż ją symboliczną złotówką. Oprócz zbiórki na poprzez Fundacje Siepomaga, Małgosię można również wesprzeć swoim 1 % podatku: KRS 0000270809
z dopiskiem - Późniecka, 9675.

Mała Marysia potrzebuje pieniędzy na kosztowną rehabilitację.