Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał wyrok w sprawie oszustw
3 lutego 2026 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał Mateusza M. oraz Katarzynę M. za winnych wszystkich zarzucanych im czynów. Mateusz M. został skazany za liczne oszustwa dotyczące mienia znacznej wartości, uczynienie sobie z przestępstw stałego źródła dochodu, powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych oraz groźby karalne.
Sąd wymierzył mu karę łączną 7 lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 350 stawek dziennych, ustalając jedną stawkę na 100 złotych. Oprócz tego zobowiązał go do naprawienia szkody poprzez zapłatę prawie 2 mln zł na rzecz 25 pokrzywdzonych osób.
Katarzyna M. została skazana za dwa czyny polegające na udzieleniu pomocy Mateuszowi M. w dokonaniu oszustw. Otrzymała karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 2 lata. Oboje oskarżeni zostali obciążeni kosztami procesu.
Jak działał Mateusz M.? Schematy wyłudzeń
Mateusz M. działał m.in. na terenie Warszawy, Ostrołęki, Pułtuska, Ostrowi Mazowieckiej, Myszyńca, Kadzidła, Makowa Mazowieckiego, Łysych i Nowogrodu. Od 2017 do 2023 roku wyłudził od 13 znajomych pożyczki na łączną kwotę 425 tys. zł. Tłumaczył się problemami prawnymi, rzekomymi inwestycjami, remontami, podatkami i cłami. Zazwyczaj zawierał ustne umowy, po czym unikał kontaktu i nie spłacał długów.
Oszustwo z powołaniem się na wpływy w instytucjach państwowych
Przedstawiał się jako zamożny przedsiębiorca zajmujący się sprowadzaniem maszyn rolniczych i samochodów z USA. Oferował pośrednictwo przy zakupie sprzętu i pojazdów, pobierając wysokie zaliczki. Od czerwca 2022 roku do marca 2024 roku w ten sposób oszukał 10 osób na kwotę blisko półtora miliona złotych. Oferował także pomoc w odzyskaniu prawa jazdy oraz możliwość zwolnienia z aresztu śledczego, powołując się na wpływy w instytucjach państwowych.
Jedną z ofiar była kobieta, z którą skontaktował się przez internet, oferując pomoc w uzyskaniu odszkodowania po śmierci jej męża. Podszywał się pod prokuratora z Ostrołęki i w okresie od marca do maja 2024 roku wyłudził od niej 574 tys. złotych.
Wyrok nie jest prawomocny.
Polecany artykuł: