Pożegnanie Bohaterki Powstania Warszawskiego
− W Powstaniu Warszawskim służyła na Mokotowie jako sanitariuszka. Była niezwykle dzielną, mądrą, dobrą osobą − napisał Trzaskowski. Przypomniał, że po 80. rocznicy Powstania sama postanowiła odwiedzić ratusz, aby podziękować za organizację uroczystości.
− Takich spotkań i rozmów będzie mi bardzo brakowało. Tak jak nam wszystkim będzie brakowało Pani, Pani Barbaro. Spoczywaj w pokoju, Bohaterko − dodał.
Barbara Tokarska należała do pokolenia, którego młodość brutalnie przerwała wojna. 1 września 1939 roku była uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. Uczyła się w żeńskiej szkole Marii Curie-Skłodowskiej, gdzie − jak wspominała po latach − ogromną wagę przywiązywano do wychowania patriotycznego.
Młodość i działalność konspiracyjna pod okupacją
Po rozpoczęciu okupacji kontynuowała naukę na tajnych kompletach. Matura była dla niej początkiem działalności konspiracyjnej. W 1942 roku została skierowana do pracy podziemnej. Jednocześnie rozpoczęła studia w konspiracyjnej Szkole Głównej Handlowej.
Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, miała zaledwie 20 lat. Trafiła do służby sanitarnej. Początkowo pełniła dyżury w punkcie na Czerniakowskiej, a następnie została skierowana na Górny Mokotów, gdzie związała się z pułkiem „Baszta”.
Jednym z pierwszych dramatycznych doświadczeń był dla niej widok ciężko rannego młodego powstańca.
− Miał rozpruty brzuch, wszystko na wierzchu − wspominała po latach. Razem z lekarką próbowała ratować jego życie. Był to jej, jak mówiła, „chrzest bojowy”.
Powstanie z perspektywy sanitariuszki
Na Mokotowie pracowała w kolejnych punktach sanitarnych, m.in. przy ulicach Czeczota, Szustra i Misyjnej. Zajmowała się rannymi, nosiła żywność, pełniła dyżury. Sama również została ranna. 15 sierpnia, podczas niemieckiego ostrzału, odłamki trafiły ją w ciało. Pozostała jej blizna i fragment odłamka, którego lekarzom nie udało się usunąć.
Po kilku dniach wróciła do służby. W szpitalu na Misyjnej opiekowała się ciężko rannymi powstańcami. Wśród nich byli m.in. Andrzej Kasznica, późniejszy dominikanin ojciec Krzysztof, oraz Bronisław Wojciechowski, z którym po wojnie połączyła ją również zawodowa przyjaźń.
Ostatnie dni Powstania były dla niej szczególnie tragiczne. Widziała rannych i zabitych cywilów, a sama w pewnym momencie znalazła się w okopie, gdy Niemcy rozpoczęli natarcie. Wspominała, jak z rannym powstańcem musiała przedostać się przez otwarte pole. Z Powstania wyszła w tej samej przedwojennej spódnicy, w której przeżyła całe walki. Była podarta podczas czołgania się po wysuszonych roślinach. Zachowała ją przez całe życie.
Po kapitulacji uniknęła niewoli. Wyszła z Warszawy wraz z cywilami i trafiła do Ursusa, a później do Skierniewic. W maju 1945 roku wróciła do Warszawy. Wkrótce wyszła za mąż za swojego narzeczonego Zdzisława, z którym przeżyła kolejne dekady.
Kariera naukowa i zawodowa w powojennej Polsce
Po wojnie poświęciła się pracy zawodowej i naukowej. Zajmowała się m.in. badaniami rynków zagranicznych, marketingiem i organizacją handlu. Zdobyła doktorat, wykładała na Politechnice Warszawskiej i pracowała w wielu instytucjach. Jej zawodowa droga nie zawsze była łatwa. W czasach PRL kilkakrotnie traciła pracę z powodów politycznych. Sama wspominała, że przeszkodą był m.in. jej „życiorys”, a także fakt, że nie należała do partii.
Mimo niezwykle trudnych doświadczeń Barbara Tokarska nie chciała, by całe jej życie sprowadzało się do wspomnień z Powstania.
− Nie żałuję, na pewno nie żałuję − mówiła. Podkreślała jednak, że później była przede wszystkim żoną, matką i aktywną zawodowo kobietą.
Źródło: 1944.pl