- Najbardziej znienawidzony fotoradar w Warszawie ponownie zdewastowany.
- Urządzenie, które zarejestrowało tysiące wykroczeń, zostało oblane farbą.
- To już trzeci akt wandalizmu. Czy monitoring pozwoli ustalić sprawcę wandalizmu?
Najsłynniejszy fotoradar w Polsce
Fotoradar, zlokalizowany w Alejach Jerozolimskich w pobliżu skrzyżowania z ul. Ryżową, został ustawiony w połowie listopada 2024 roku na wniosek Zarządu Dróg Miejskich. Obowiązujące w tym miejscu ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h. Od momentu uruchomienia, urządzenie zaczęło rejestrować rekordowe ilości naruszeń. W ciągu zaledwie miesiąca odnotowano blisko 8 tysięcy wykroczeń, a do końca stycznia 2025 roku liczba ta wzrosła do ponad 12,5 tysiąca.
Seria zniszczeń na przestrzeni miesięcy
Pierwsze poważne uszkodzenie fotoradaru miało miejsce na początku 2025 roku, kiedy to urządzenie zostało zniszczone i zdemontowane. Straty oszacowano na 30 tysięcy złotych. Po naprawie, fotoradar powrócił na swoje miejsce w kwietniu 2025 roku, ale jego "kariera" trwała zaledwie dobę - ponownie został uszkodzony, tym razem przez sprawcę, który uderzał w niego narzędziem przypominającym... siekierę. Po tych incydentach CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym) zapowiedział dodatkowe zabezpieczenia, a 23 grudnia 2025 roku fotoradar został ponownie zamontowany i objęty całodobowym monitoringiem. Mimo to, nie udało się zapobiec kolejnemu aktowi wandalizmu.
Policja prowadzi śledztwo, kierowcy świętują
Obecnie policja prowadzi śledztwo w celu ustalenia sprawcy ostatniego uszkodzenia. Grozi mu - lub im - kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Na miejscu zdarzenia, jak relacjonuje Miejski Reporter, część kierowców "reagowała na widok zniszczonego fotoradaru trąbieniem i gestami aprobaty".
Źródło: SE, Miejski Reporter